Autorzy
Opracowali (indika 2024):
(tłumaczenie)
Andrzej Babkiewicz
(komitet redakcyjny)
Andrzej Babkiewicz, Joanna Jurewicz, Monika Nowakowska,
Sven Sellmer, Przemysław Szczurek, Anna Trynkowska
(redakcja techniczna)
Karina Babkiewicz
(przygotowanie tekstu, skład, zamieszczenie na stronie)
Sven Sellmer i Andrzej Babkiewicz
Tłumaczenie finansowane w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki”
w latach 2017–2023, numer projektu 0357/NPRH5/H22/84/2017.
महाभारत
Mahābhārata
7. Księga Drony (Droṇaparvan)
***
7.122-161 Śmierć Ghatotkaćy (ghaṭotkaca-vadha)
7.162. Walka o poranku
Streszczenie rozdziału:
saṃjaya uvāca
te tathaiva mahārāja
daṃśitā raṇamūrdhani |
saṃdhyāgataṃ sahasrāṃśum
ādityam upatasthire ||7.162.1||
udite tu sahasrāṃśau
taptakāñcanasaprabhe |
prakāśiteṣu lokeṣu
punar yuddham avartata ||7.162.2||
dvaṃdvāni yāni tatrāsan
saṃsaktāni purodayāt |
tāny evābhyudite sūrye
samasajjanta bhārata ||7.162.3||
rathair hayā hayair nāgāḥ
pādātāś cāpi kuñjaraiḥ |
hayā hayaiḥ samājagmuḥ
pādātāś ca padātibhiḥ |
saṃsaktāś ca viyuktāś ca yodhāḥ saṃnyapatan raṇe ||7.162.4||
te rātrau kṛtakarmāṇaḥ
śrāntāḥ sūryasya tejasā |
kṣutpipāsāparītāṅgā
visaṃjñā bahavo 'bhavan ||7.162.5||
śaṅkhabherīmṛdaṅgānāṃ
kuñjarāṇāṃ ca garjatām |
visphāritavikṛṣṭānāṃ
kārmukāṇāṃ ca kūjatām ||7.162.6||
śabdaḥ samabhavad rājan
divispṛg bharatarṣabha |
dravatāṃ ca padātīnāṃ
śastrāṇāṃ vinipātyatām ||7.162.7||
hayānāṃ heṣatāṃ caiva
rathānāṃ ca nivartatām |
krośatāṃ garjatāṃ caiva
tadāsīt tumulaṃ mahat ||7.162.8||
vivṛddhas tumulaḥ śabdo
dyām agacchan mahāsvanaḥ |
nānāyudhanikṛttānāṃ
ceṣṭatām āturaḥ svanaḥ ||7.162.9||
bhūmāv aśrūyata mahāṃs
tadāsīt kṛpaṇaṃ mahat |
patatāṃ patitānāṃ ca
pattyaśvarathahastinām ||7.162.10||
teṣu sarveṣv anīkeṣu
vyatiṣakteṣv anekaśaḥ |
sve svāñ jaghnuḥ pare svāṃś ca
sve parāṃś ca parān pare ||7.162.11||
vīrabāhuvisṛṣṭāś ca
yodheṣu ca gajeṣu ca |
asayaḥ pratyadṛśyanta
vāsasāṃ nejaneṣv iva ||7.162.12||
udyatapratipiṣṭānāṃ
khaḍgānāṃ vīrabāhubhiḥ |
sa eva śabdas tadrūpo
vāsasāṃ nijyatām iva ||7.162.13||
ardhāsibhis tathā khaḍgais
tomaraiḥ saparaśvadhaiḥ |
nikṛṣṭayuddhaṃ saṃsaktaṃ
mahad āsīt sudāruṇam ||7.162.14||
gajāśvakāyaprabhavāṃ
naradehapravāhinīm |
śastramatsyasusaṃpūrṇāṃ
māṃsaśoṇitakardamām ||7.162.15||
ārtanādasvanavatīṃ
patākāvastraphenilām |
nadīṃ prāvartayan vīrāḥ
paralokapravāhinīm ||7.162.16||
śaraśaktyarditāḥ klāntā
rātrimūḍhālpacetasaḥ |
viṣṭabhya sarvagātrāṇi
vyatiṣṭhan gajavājinaḥ |
saṃśuṣkavadanā vīrāḥ śirobhiś cārukuṇḍalaiḥ ||7.162.17||
yuddhopakaraṇaiś cānyais
tatra tatra prakāśitaiḥ |
kravyādasaṃghair ākīrṇaṃ
mṛtair ardhamṛtair api |
nāsīd rathapathas tatra sarvam āyodhanaṃ prati ||7.162.18||
majjatsu cakreṣu rathān
sattvam āsthāya vājinaḥ |
kathaṃ cid avahañ śrāntā
vepamānāḥ śarārditāḥ |
kulasattvabalopetā vājino vāraṇopamāḥ ||7.162.19||
vihvalaṃ tat samudbhrāntaṃ
sabhayaṃ bhāratāturam |
balam āsīt tadā sarvam
ṛte droṇārjunāv ubhau ||7.162.20||
tāv evāstāṃ nilayanaṃ
tāv ārtāyanam eva ca |
tāv evānye samāsādya
jagmur vaivasvatakṣayam ||7.162.21||
āvignam abhavat sarvaṃ
kauravāṇāṃ mahad balam |
pāñcālānāṃ ca saṃsaktaṃ
na prājñāyata kiṃ cana ||7.162.22||
antakākrīḍasadṛśe
bhīrūṇāṃ bhayavardhane |
pṛthivyāṃ rājavaṃśānām
utthite mahati kṣaye ||7.162.23||
na tatra karṇaṃ na droṇaṃ
nārjunaṃ na yudhiṣṭhiram |
na bhīmasenaṃ na yamau
na pāñcālyaṃ na sātyakim ||7.162.24||
na ca duḥśāsanaṃ drauṇiṃ
na duryodhanasaubalau |
na kṛpaṃ madrarājaṃ vā
kṛtavarmāṇam eva ca ||7.162.25||
na cānyān naiva cātmānaṃ
na kṣitiṃ na diśas tathā |
paśyāma rājan saṃsaktān
sainyena rajasāvṛtān ||7.162.26||
saṃbhrānte tumule ghore
rajomeghe samutthite |
dvitīyām iva saṃprāptām
amanyanta niśāṃ tadā ||7.162.27||
na jñāyante kauraveyā
na pāñcālā na pāṇḍavāḥ |
na diśo na divaṃ norvīṃ
na samaṃ viṣamaṃ tathā ||7.162.28||
hastasaṃsparśam āpannān
parān vāpy atha vā svakān |
nyapātayaṃs tadā yuddhe
narāḥ sma vijayaiṣiṇaḥ ||7.162.29||
uddhūtatvāt tu rajasaḥ
prasekāc choṇitasya ca |
praśaśāma rajo bhaumaṃ
śīghratvād anilasya ca ||7.162.30||
tatra nāgā hayā yodhā
rathino 'tha padātayaḥ |
pārijātavanānīva
vyarocan rudhirokṣitāḥ ||7.162.31||
tato duryodhanaḥ karṇo
droṇo duḥśāsanas tathā |
pāṇḍavaiḥ samasajjanta
caturbhiś caturo rathāḥ ||7.162.32||
duryodhanaḥ saha bhrātrā
yamābhyāṃ samasajjata |
vṛkodareṇa rādheyo
bhāradvājena cārjunaḥ ||7.162.33||
tad ghoraṃ mahad āścaryaṃ
sarve praikṣan samantataḥ |
ratharṣabhāṇām ugrāṇāṃ
saṃnipātam amānuṣam ||7.162.34||
rathamārgair vicitraiś ca
vicitrarathasaṃkulam |
apaśyan rathino yuddhaṃ
vicitraṃ citrayodhinām ||7.162.35||
yatamānāḥ parākrāntāḥ
parasparajigīṣavaḥ |
jīmūtā iva gharmānte
śaravarṣair avākiran ||7.162.36||
te rathān sūryasaṃkāśān
āsthitāḥ puruṣarṣabhāḥ |
aśobhanta yathā meghāḥ
śāradāḥ samupasthitāḥ ||7.162.37||
spardhinas te maheṣvāsāḥ
kṛtayatnā dhanurdharāḥ |
abhyagacchaṃs tathānyonyaṃ
mattā gajavṛṣā iva ||7.162.38||
na nūnaṃ dehabhedo 'sti
kāle tasmin samāgate |
yatra sarve na yugapad
vyaśīryanta mahārathāḥ ||7.162.39||
bāhubhiś caraṇaiś chinnaiḥ
śirobhiś cārukuṇḍalaiḥ |
kārmukair viśikhaiḥ prāsaiḥ
khaḍgaiḥ paraśupaṭṭiśaiḥ ||7.162.40||
nālīkakṣuranārācair
nakharaiḥ śaktitomaraiḥ |
anyaiś ca vividhākārair
dhautaiḥ praharaṇottamaiḥ ||7.162.41||
citraiś ca vividhākāraiḥ
śarīrāvaraṇair api |
vicitraiś ca rathair bhagnair
hataiś ca gajavājibhiḥ ||7.162.42||
śūnyaiś ca nagarākārair
hatayodhadhvajai rathaiḥ |
amanuṣyair hayais trastaiḥ
kṛṣyamāṇais tatas tataḥ ||7.162.43||
vātāyamānair asakṛd
dhatavīrair alaṃkṛtaiḥ |
vyajanaiḥ kaṅkaṭaiś caiva
dhvajaiś ca vinipātitaiḥ ||7.162.44||
chatrair ābharaṇair vastrair
mālyaiś ca susugandhibhiḥ |
hāraiḥ kirīṭair mukuṭair
uṣṇīṣaiḥ kiṅkiṇīgaṇaiḥ ||7.162.45||
urasyair maṇibhir niṣkaiś
cūḍāmaṇibhir eva ca |
āsīd āyodhanaṃ tatra
nabhas tārāgaṇair iva ||7.162.46||
tato duryodhanasyāsīn
nakulena samāgamaḥ |
amarṣitena kruddhasya
kruddhenāmarṣitasya ca ||7.162.47||
apasavyaṃ cakārātha
mādrīputras tavātmajam |
kirañ śaraśatair hṛṣṭas
tatra nādo mahān abhūt ||7.162.48||
apasavyaṃ kṛtaḥ saṃkhye
bhrātṛvyenātyamarṣiṇā |
so 'marṣitas tam apy ājau
praticakre 'pasavyataḥ ||7.162.49||
tataḥ praticikīrṣantam
apasavyaṃ tu te sutam |
nyavārayata tejasvī
nakulaś citramārgavit ||7.162.50||
sarvato vinivāryainaṃ
śarajālena pīḍayan |
vimukhaṃ nakulaś cakre
tat sainyāḥ samapūjayan ||7.162.51||
tiṣṭha tiṣṭheti nakulo
babhāṣe tanayaṃ tava |
saṃsmṛtya sarvaduḥkhāni
tava durmantritena ca ||7.162.52||
Sańdźaja rzekł:
1 Wojownicy w pełnych zbrojach,
stojąc na bitewnym polu,
czcili Słońce, co wschodziło
z tysiącami swych promieni.
2 Gdy tysiącpromienny wzeszedł,
co topionym zda się złotem,
ukazały się znów światy
i ponownie bój rozgorzał.
3 Ci, co z sobą bój toczyli
w zwarciu tuż przed wzejściem Słońca,
ci też, kiedy ono wzeszło,
ponownie skoczyli k sobie.
4 Rydwannicy z kawalerią,
kawaleria ze słoniami,
znów słonnica z piechurami,
kawaleria z kawalerią,
a piechota z piechurami —
w zwarciu albo rozdzieleniu
woje w boju się ścierali.
5 Nocną walką utrudzeni,
teraz Słońca żar ich palił.
Trapieni pragnieniem, głodem
liczni w walce omdlewali.
6 Muszli, werbli, tarabanów
i ryczących wespół słoni,
cięciw z naciąganych łuków
i jęczących, gdy zwalniane,
7 wezbrał dźwięk, o władco ludów,
który dotknął nieboskłonu.
Piechoty uciekającej,
broni, które opadały,
8 rżących koni i rydwanów,
które w boju nawracały,
krzyczących, ryczących wojów
wzmógł się hałas przeraźliwy.
9 Wzbierał zgiełk ten i rozgardiasz,
aż do nieba dotarł granic,
licznych broni druzgotanych.
Jęki cierpień powalonych
10 nawet ziemię przeniknęły.
Piesi, konie, rydwannicy,
oraz słonie obalane —
wszyscy wielce tam cierpieli.
11 Gdy formacje różnorakie
zwarły się ze sobą w starciu,
swój bił swego albo wroga,
wróg bił wroga lub swojego.
12 Ciśnięte ramieniem mężnym
miecze w słonie albo w wojów
wyglądały niczym szaty,
rozrzucone w miejskiej pralni.
13 Miecze, które się zderzały,
mężów ręką prowadzone,
wydawały dźwięki niczym
pranych ubrań uderzenia.
14 Mieczami, puginałami,
toporami i włóczniami
w bliskim starciu parowali
bezlitośnie i zażarcie.
15 Z ciał powstała słoni, koni,
niosła ludzkich zwłok korpusy,
pełna ryb z oręża, broni,
krew i mięso było błotem,
16 głosem bólu rozhuczana,
flagi, szaty to jej piana —
rzekę woje utworzyli,
co w zaświaty podążała.
17 Zmęczone i poranione
to strzałami, to włóczniami,
nocną walką ogłupiałe,
wpół świadome, zesztywniałe
słonie, konie tam bez ruchu,
woje o wyschniętych wargach,
z kolczykami cudownymi.
18 Sprzęt bitewny różnoraki
tu i tam porozrzucany,
hordy trupożerców wszędy,
martwe i wpół martwe ciała,
dróg rydwanów już nie było
ani miejsca, by bój toczyć.
19 Dobrej rasy, wielce silne
niczym słonie, konie drżały
od wysiłku, ran z oręża,
ledwie życia się trzymając,
jakoś ciągnęły rydwany,
których koła grzęzły w błocie.
20 Poza Droną i Ardźuną
armia była, o Bharato,
poruszona i wezbrana,
pełna lęku i cierpienia.
21 Ci dwaj byli drogą wyjścia
i ucieczką dla cierpiących —
którzy na nich się natknęli
szli do świata syna Słońca*.
22 Zdezorientowani wszyscy
byli w Kurów wielkiej armii
z Pańćalami wymieszanej,
nikt nikogo nie poznawał.
23 W tej przerażającej rzezi
rodu wojowników Ziemi,
lęk budzącej wśród strachliwych
placu zabaw samej śmierci
24 ani Karny, ani Drony,
ni Ardźuny, Judhiszthiry,
Bhimaseny czy bliźniaków
ni Pańćalji, Satjakiego,
25 Duhśasany, syna Drony,
Durjodhany, władcy Madry,
Krypy czy syna Subali
ani też Krytawarmana,
26 czy też innych, nawet siebie,
pola bitwy czy kierunków
skrytych pyłem w wielkim ścisku
ujrzeć, królu, nie mogliśmy.
27 W chaosie ogłupiającym,
gdy się wzniosła chmura pyłu,
uważano, że noc druga
tam ponownie zagościła.
28 Kurów już nie poznawano
ni Pańćalów, ni Pandawów,
świata stron czy ziemi, nieba
ani równin, ni pagórków.
29 Kiedy dłonią namacali
czy to wrogów, czy to swoich,
w boju się atakowali
wojownicy, chcąc zwycięstwa.
30 Kurz unosił się ku górze,
wsiąkał w krew rozlaną wszędzie
i był gnany siłą wiatru,
a więc zanikł obłok pyłu.
31 Wówczas słonie, konie, woje,
rydwannicy i piechurzy
się jawili jak rozkwitłe
krwi czerwienią paridźaty.
32 Durjodhanę, Karnę, Dronę,
Duhśasanę — czwórkę wojów
osaczyli rydwannicy
czterej pośród synów Pandu.
33 Durjodhana razem z bratem
więc się starli z bliźniakami,
Syn Woźnicy z Wilczybrzuchem,
a z Ardźuną Bharadwadźa.
34 Wszyscy wkoło się zebrali
i patrzyli na cudowne
to nadludzkie, straszne starcie
groźnych byków na rydwanach.
35 Oglądali walkę cudną
pięknych wojów na rydwanach,
tłoczną wozem różnorakim,
co po traktach dążył zgrabnie.
36 Wysilali się odważni,
łaknąc wzajem swojej śmierci,
niczym chmury w końcu lata
deszcze słali strzał na siebie.
37 Byki, stojąc na rydwanach,
co jaśniały blaskiem Słońca,
niczym chmury wyglądali,
co zebrały się jesienią.
38 Łucznicy o łukach wielkich
prześcigali się w popisach,
nacierali na się wzajem
jak w amoku samce słoni.
39 Śmierć zaiste nie istnieje,
w czasie jej nieprzypisanym!
Wszyscy wielcy ci wojowie
wszak nie sczeźli jednocześnie.
40 Nogi liczne się walały,
głowy o kolczykach cudnych,
łuki, strzały bezwiechciowe,
miecze, włócznie i topory,
41 strzały z żelaza, jak lilie,
noże-pazury i włócznie,
różnych kształtów przedni oręż,
zniszczony, wszem rozrzucony,
42 cudne o przeróżnych kształtach
obronnych pancerzy części,
rozmaite szczątki wozów,
powalone słonie, konie,
43 puste wozy niczym miasta,
woje martwi, bez proporców,
w strachu konie, już bez jeźdźców,
coś ciągnęły w różne strony
44 nieustannie, jak wiatr prędko,
ustrojeni martwi woje,
wszędzie zbroje i wachlarze,
i sztandary połamane,
45 parasole, ornamenty,
szaty i pachnące wieńce,
diademy, korony zdarte,
turbany i dzwonków krocie,
46 z głów klejnoty, z napierśników
oraz złote szyj ozdoby
wyścielały pole bitwy
jak gwiazd krocie nocne niebo.
47 Na gniewnego Durjodhanę
to Nakula niecierpliwy,
gniewny na niecierpliwego
natarł, gwałtem atakując.
48 Madri syn po lewej* stronie
stanął od twojego syna
i radosny go obsypał
setką strzał, zgiełk wielki czyniąc.
49 Ustawiony z lewej strony
przez kuzyna porywczego,
sam porywczym również będąc,
z lewej strony odparł atak.
50 Znawca wszelkich dróg Nakula
pełen mocy tam powstrzymał
twego syna, który z lewej
pragnął na nim się odegrać.
51 Nakula go zablokował,
potem trapił strzał potokiem
i tym zmusił do odwrotu,
co rycerstwo pochwaliło.
52 „Stój! Zaczekaj!” gromko krzyknął
Nakula za twoim synem
i nieszczęścia wszelkie wspomniał
z podłej rady twej wynikłe.
