Maurycy Frydman (1901-1977)

maurice_frydmanMaurycy Frydman lub Swami Bharatananda (także: Maurice Frydman, Frydman-Mor, ur. 1901 w Warszawie, zm. 9 marca 1977 w Indiach), polski Żyd, następnie wyznawca hinduizmu; inżynier i działacz społeczny, uczestniczył w ruchu na rzecz niepodległości Indii, współtwórca Biblioteki Polsko-Indyjskiej, wraz z Wandą Dynowską w 1944.

Urodzony w rodzinie polskich Żydów o nazwisku Friedman. Przyjechał do Indii w drugiej połowie lat 30. XX w. wraz z grupą żydowskich emigrantów z Polski.

Odniósł sukces jako dyrektor elektrowni w Bangalore. Zafascynowany filozofią hinduizmu, przyjął tę religię i w końcu stał się sannjasinem (wyrzeczonym). Wraz z Gandhim i radżą Aundh przygotował tekst „Deklaracji Listopadowej”, która w latach 1938-39 uczyniła z monarchii Aundh republikę.

Frydman był uczniem Gandhiego i mieszkał w jego aśramie, gdzie udoskonalił konstrukcję kołowrotka do przędzenia, używanego przez Gandhiego i jego naśladowców w ramach walki z angielskim monopolem na tkaniny.

Frydman był również bliskim współpracownikiem Nehru, a jego mistrzami duchowymi byli Ramana Mahariszi i Krishnamurti. Był też długoletnim przyjacielem Nisargadatta Maharadża, (guru nurtu Adwajta), który uznawał Frydmana za „oświeconą duszę”. Nisargadatta towarzyszył Frydmanowi w jego ostatnich chwilach.

maurice-frydman3

Maurycy Frydman – trzeci na lewo od Ramany Maharishiego

Frydman przetłumaczył na język angielski i opublikował w 1973 nagrane rozmowy z Nisargadattą Maharadżem w książce pt. I Am That.

Frydman pomógł Wandzie Dynowskiej w założeniu (w 1944) i prowadzeniu Biblioteki Polsko-Indyjskiej, serii wydawniczej propagującej wzajemną wymianę kulturalną między Polską i Indiami, w tym tłumaczenia najważniejszych hinduskich dzieł filozoficzno-religijnych oraz publikowanie w Indiach tłumaczeń dzieł największych polskich poetów.

Podczas II wojny światowej Frydman zaangażował się w przesiedlanie z Syberii polskich sierot, które władze ZSRR wywiozły tam w latach 1939-41 z anektowanych polskich Kresów Wschodnich. Te sieroty były przenoszone z Syberii przez Iran (z armią gen. Andersa) do Indii, Kenii i Nowej Zelandii.

Po 1959 Frydman wraz z Dynowską pomagał uchodźcom tybetańskim w Indiach, organizując szkolnictwo i zaplecze socjalne.


Bibliografia:

Allen, Charles; Dwivedi, Sharada. Lives of the Indian Princes. London: Century Publishing (1984). ISBN 0 7126 0910 5.

Alter, Joseph S. Gandhi’s Body. University of Pennsylvania Press, 2000. ISBN 978-0-8122-3556-2.

Ballhatchet, Kenneth, and David D. Taylor. Changing South Asia. Published for the Centre of South Asian Studies in the School of Oriental & African Studies, University of London, by Asian Research Service, 1984.

Frydman, Maurice. Gandhiji, His Life and Work. Bombay: Karnatak Publishing House, 1944.

Frydman, Maurice. I Am That, Talks with Sri Nisargadatta Maharaj. Chetana Publishing, Bombay, 1973. ISBN 0-89386-022-0.

Gandhi, Mahatma. The Collected Works of Mahatma Gandhi „A Discussion with Maurice Frydman”, s. 320.

Pant, Apa. An Unusual Raja: Mahatma Gandhi and the Aundh Experiment. Sangam Books, 1989. ISBN 978-0-86131-752-3.

Rothermund, Indira. The Aundh Experiment: A Gandhian Grass-roots Democracy. Somaiya, 1983. ISBN 978-0-8364-1194-2.

Źródło tekstu: Wikipedia
Źródło zdjęć: Advaita.se

Maurice Bloomfield (1855-1928)

Maurice_BloomfieldMaurice Bloomfield (ur. 23 lutego 1855 w Bielsku, zm. 12 czerwca 1928 w San Francisco) – amerykański językoznawca, indolog i znawca sanskrytu austro-żydowskiego pochodzenia.

Urodził się w Bielsku (dziś Bielsko-Biała) na Śląsku Austriackim jako Moritz Blumenfeld. W wieku dwunastu lat wraz z rodziną wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, zamieszkując w Chicago, gdzie potem zmienił brzmienie imienia i nazwiska na angielskie. Studiował na uniwersytetach Furman, Yale (sanskryt pod kierunkiem znanego lingwisty W. D. Whitneya) i Johna Hopkinsa. Na tą ostatnią uczelnię powrócił w 1881 r. jako profesor nadzwyczajny po dwuletnim pobycie w Berlinie i Lipsku. Aż do śmierci wykładał tam filologię sanskrycką i językoznawstwo porównawcze.

Część prac Bloomfielda opublikowanych w „American Journal of Philology” jest poświęconych językoznawstwu porównawczemu, jak np. asymilacji i adaptacji w pokrewnych klasach wyrazów, ale najbardziej znany jest on z tłumaczenia i intepretacji tekstów wedyjskich. Przetłumaczył hymny Atharwawedy dla Świętych ksiąg Wschodu Maxa Müllera (1897), przygotował rozdział Atharwaweda i Gopatha Brahmana do Podstaw filologii i archeologii indo-aryjskiej Buhlera-Kielhorna (1899), opracował analizę Kausika-Sutra (1890), a w 1905 r. opublikował studium mitologii porównawczej Cerber, pies Hadesa. W 1907 r. powstało jego najbardziej monumentalne dzieło Konkordancja wedyjska – alfabetyczny spis słów i zwrotów występujących w świętych księgach hinduizmu. Dalsze jego ważne prace to: Religia Wed: starożytna religia Indii (1908) oraz Życie i historia zbawcy Dźiny, Parśwy (1916). Pracował również nad analizą Rygwedy.

Był bratem pianistki Fannie Bloomfield-Zeisler i wujem językoznawcy Leonarda Bloomfielda. W 1885 r. poślubił Rosę Zeisler, z którą miał dwoje dzieci. Zmarł w 1928 r. w San Francisco na atak serca.


Bibliografia:

– A. W. Stratton & A.H. Ewing: In Memoriam. Biaographical Sketch. W: Studies in honor of Maurice Bloomfield. New Haven: Yale University Press, 1928.

– Franklin Edgerton. Maurice Bloomfield, 1855–1928. „Journal of the American Oriental Society”. 1928 (48), s. 193–199, 1928.

Dzieła Maricego Bloomfielda i pozycje o autorze: Internet Archive

źródło: Wikipedia

Andrzej Ługowski (1938-2006)

Opublikowano w: Studia Indologiczne tom 10 (2003), Instytut Orientalistyczny UW, Warszawa 2003 – Tom artykułów ofiarowanych Andrzejowi Ługowskiemu przez grono Jego uczniów i współpracowników z okazji 65 urodzin.


Andrzej Ługowski urodził się 26 stycznia 1938 r. w Warszawie. Po ukończeniu szkoły średniej w 1955 r. rozpoczął studia w Katedrze Filologii Indyjskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Po roku przerwał studia orientalistyczne w Warszawie i przeniósł się do Poznania na germanistykę (1956). Wkrótce jednak powrócił do Warszawy i kontynuował studia indologiczne, które ukończył w 1961 r. Pracę magisterską pt. „Niektóre aspekty stylu nominalnego w sanskrycie”, napisaną pod kierunkiem prof. dr hab. Eugeniusza Słuszkiewicza (1901–1981), obronił w czerwcu 1962 r. W listopadzie 1961 r. rozpoczął pracę w Polskiej Agencji Prasowej na stanowisku bibliografa-dokumentalisty (do końca 1964 r.). Od stycznia 1965 do sierpnia 1968 r. był doktorantem w Katedrze Filologii Indyjskiej. Pod kierunkiem prof. Słuszkieiwcza przygotowywał rozprawę dotyczącą zagadnień językoznawstwa staroindyjskiego pt. „Zdanie nominalne w Rygwedzie”.

Od października 1968 r. nieprzerwanie pracuje w Zakładzie Filologii Indyjskiej (od 1997 przemianowanym na Zakład Azji Południowej), najpierw jako starszy asystent, potem wykładowca i starszy wykładowca. W okresie 1978–1985 pełnił obowiązki dokumentalisty w Instytucie Orientalistycznym UW. Nagradzany kilkakrotnie nagrodami Rektora, w 2002 r. otrzymał Medal Komisji Edukacji Narodowej.

Specjalnością naukową Andrzeja Ługowskiego jest językoznawstwo staroindyjskie – wedyjskie i sanskryckie. Rozległe zainteresowania językowe A. Ługowskiego nie ograniczają się do języków indyjskich, ale obejmują także gramatykę porównawczą języków indoeuropejskich oraz języków germańskich. Dzięki zdobytej wiedzy w tej dziedzinie stał się on czołowym polskim sanskrytologiem i językoznawcą.

Przez trzydzieści pięć lat pracy w Instytucie Orientalistycznym prowadził zajęcia – wykłady i ćwiczenia – z gramatyki opisowej sanskrytu i lekturę tekstów sanskryckich. Ponadto prowadził zajęcia specjalistyczne, głównie z zakresu literatury, mitologii i religii wedyjskiej, teorii literatury sanskryckiej i inne. Zajęcia te stanowią podstawę studium nad klasyczną kulturą Indii i w tej dziedzinie Andrzej Ługowski okazał się znakomitym nauczycielem całych pokoleń indologów. Wielka erudycja, rozległe oczytanie w tekstach indyjskich, w połączeniu z doświadczeniem dydaktycznym sprawiły, że Andrzej Ługowski jest uznanym w Polsce autorytetem w zakresie sanskrytologii i filologii indyjskiej.

Grono Jego uczniów i współpracowników ofiarowuje Andrzejowi Ługowskiemu niniejszy tom artykułów z okazji 65 urodzin.

Marek Mejor


Andrzej Ługowski – nauczyciel

Już prawie pół wieku minęło od momentu, gdy Andrzej Ługowski przekroczył próg Uniwersytetu Warszawskiego świeżo immatrykulowany student. Nie był to zresztą jego pierwszy kontakt z naszą Uczelnią. Dopiero po jakimś czasie się dowiedziałem, że jeszcze jako uczeń gimnazjum zaglądał do Uniwersytetu po to, żeby się uczyć chińskiego. Pamiętam jedne z pierwszych zajęć z sanskrytu, którego nas uczył Profesor Eugeniusz Słuszkiewicz.  Było już dość chłodno. Siedzieliśmy w paltach, bo w piecach napalono ledwo ledwo. Blade późnojesienne słońce zaglądało przez okno, a myśmy się dowiedzieli, że je dno z imion słońca po sanskrycku brzmi arka.

Okazało się, że nasz nowy Kolega Andrzej już znał to słowo, bo i sanskryt nie był dla Niego czymś zupełnie nowym. Wśród tej niewielkiej grupki studentów był On bodaj jedyną osobą, której decyzja o studiowaniu indologii wynikała przede wszystkim z fascynacji językiem. W Jego wypadku był to wyraz niejako ideowej indoeuropejskości. Zafascynowany tą rodziną językową, na niej się skoncentrował ze szkodą dla chińszczyzny, z którą flirtu nie kontynuował już z pierwotną intensywnością. Zresztą i w tych zainteresowaniach czas jakiś jeszcze języki germańskie walczyły w nim o lepsze z sanskrytem, co znalazło wyraz w epizodzie poznańskim, gdy próbował studiować na tamtejszej germanistyce. Ostatecznie jednak zwyciężył sanskryt i bardzo szybko się okazało, że to właśnie Andrzej stał się głównym partnerem Profesora na zajęciach z tego języka.

To On ‘dręczył’ Profesora niezliczoną ilością pytań dotyczących najczęściej indoeuropejskiej etymologii rozmaitych wyrazów. Te pytania były nam nad wyraz na rękę wtedy, gdy nie mieliśmy przygotowanej na zajęcia wystarczającej ilości tekstu. Profesor bowiem przystępował do obszernego wyjaśniania problemu i tak potrafiło minąć nawet pół godziny. Już wtedy Andrzej poruszał się z imponującą nam, Jego koleżankom i kolegom, swobodą w dziedzinie języków indoeuropejskich, odwołując się do języków celtyckich, niemieckiego, islandzkiego, języków skandynawskich, języków romańskich, litewskiego, języków słowiańskich czy – last but not least – greki i łaciny. Żartowałem sobie wtedy z niego, że słowniki różnych języków zmienia jak rękawiczki, za nic mając wierność monolingwisty. Ten urodzony językoznawca, uważający język – jakby w duchu Janowej Apokalipsy – za najważniejsze znamię rzeczywistości, znalazł w hindusach starożytnych z ich bezgranicznym szacunkiem dla języka właśnie, czy może trafniej byłoby powiedzieć – dla Mowy (Vāc), swych duchowych pobratymców.

Andrzej Ługowski, syn lekarza, który zginął w Katyniu i polonistki, długoletniej pracownicy Biblioteki Narodowej, wyniósł z solidnego, warszawskiego domu inteligenckiego jednoznaczny system wartości, który mu dobrze służył i służy tak w czasach peerelowskiego zacierania granic między tym, co przyzwoite i tym, co niegodne, jak i w dzisiejszej postpeerelowskiej nijakości. Zdecydowane lekceważenie formalnej kariery akademickiej i ‘niepiśmienność’, którą wszyscy mu mamy za złe, sprawiła, że wzorem starożytnych hindusów, swoją olbrzymią wiedzę przekazuje przede wszystkim ustnie, w czasie zajęć ze studentami i w czasie rozmów z kolegami. Nauczycielem jest surowym i wymagającym, przede wszystkim od siebie, a dopiero potem od studentów. Jak bardzo to studenci doceniają, okazało się, gdy w pierwszej ankiecie przeprowadzonej wśród studentów Instytutu Orientalistycznego otrzymał od swych indologicznych wychowanków najwyższą ocenę ze wszystkich nauczycieli Zakładu Azji Południowej. Kiedyś, gdy byłem kierownikiem ówczesnego Zakładu Indologii, zapytano mnie o opinię o Andrzeju Ługowskim. Odpowiedziałem bez chwili wahania: jest jednym z najlepszych nauczycieli sanskrytu w Europie! I tak jest do dziś! Niełatwo wskazać osobę równie jak Andrzej Ługowski godną medalu Komisji Edukacji Narodowej – odznaczenia, które odebrał niedawno w Sali Złotej Uniwersytetu Warszawskiego. Andrzej Ługowski dał się również poznać jako doskonały tłumacz hymnów wedyjskich i można mu mieć jedynie za złe, że nie przetłumaczył ich więcej. W nadziei, że posłucha skargi zawiedzionego czytelnika i zadośćuczyni tym oczekiwaniom, przytaczam bardzo dawno już opublikowany w Więzi [9/1975] dobrowróżbny hymn z Atharwawedy [III 30] zatytułowany „Modlitwa o zgodę”:

Niech jednomyślność pośród was utwierdzę,

Przyjaźń i zgodę, miłujcie się wzajem!

Jak krowa cielę miłuje zrodzone,

Niechaj posłuszny będzie syn rodzicom,

Zaś białogłowa miodopłynne, miłe

Swemu mężowi niechaj prawi słowa!

Niechaj brat brata wrogością nie darzy,

Ni siostra siostrę wespół urodzoną.

Zgodni ze sobą, jednej myśli, serca

Darzcie się wzajem uprzejmymi słowy.

Taką modlitwę na zgodę dla ludzi

Wznoszę w tym domu – przez nią to bogowie

Ni się rozchodzą, ni ze sobą swarzą.

Starszym posłuszni, jedność zachowujcie

Wspólnie się trudząc, zgodą zespoleni.

Przyjdźcie rozważni miło rozmawiając.

Jednomyślnymi niechże was uczynię!

Wspólne niech będzie jadło i napitek!

Niech do wspólnego was jarzma zaprzęgnę!

Jak koła szprychy piastę otaczają,

Tak zespoleni wokół ognia stańcie!

Zaklęciem zgody wszystkich was jednoczę

I myślą wspólną wszystkich was połączę!

Nieśmiertelności jak bogowie strzeżcie!

Rano i wieczór niech wam szczęście sprzyja!

I Tobie także, Drogi Przyjacielu!

Maria Krzysztof Byrski


SPIS PUBLIKACJI

Jeaninne Auboyer: Życie codzienne w dawnych Indiach. PIW, Warszawa 1968. – Przekład z języka francuskiego i opracowanie naukowe.

„Staroindyjskie wersje podania o potopie”, Euhemer 1–2 [71–72] (1969) 49–54.

„Legenda o Śunahśepie”, Euhemer 1 [75] (1970) 17–25.

„Fragmenty z Upaniszad”, Studia Filozoficzne 6 [67] (1970) 35–42. [1. Bryhad-

aranjaka-upaniszada 1.4; 2. Majtri-upaniszada 1.3.]

„Cierpienie biedaków”, w: Premczand: Pańska studnia. Czytelnik, Warszawa 1971: 64–84. – Przekład języka hindi; wspólnie z M.K. Byrskim.

[Rec.:] R. Rocher: La théorie de voix de verbe dans l’école pâṇinéenne (le 14e âhnika). Bruxelles 1968. – w: Rocznik Orientalistyczny XXXIV: 2 (1971) 115–116.

[Rec.:] Doctoral dissertations on South Asia 1966–1970. An annotated bibliography concerning North America, Europe and Australia. Compiled and edited by F.J. Shulman. Ann Arbor 1971. – w: Przegląd Orientalistyczny2 [86] (1973) 164–165.

Księga pamiątkowa ku czci Eugeniusza Słuszkiewicza. PWN, Warszawa 1974. –Współredakcja: Nota biograficzna, s. 7–8; Bibliografia prac prof. Słuszkiewicza, s. 9–19 (wraz z Ewą Ługowską).

Hasła w: Encyklopedia Katolicka. Wydawnictwa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1974, t. I, t. II.

„Hymny wedyjskie”, Więź 9 (1975) 30–38. [1. Hymn do Waruny (Rygweda, I,25 –s. 31–32; 2. Hymn do bogów: Agniego, Sawitara i Waruny (Rygweda I,24 – s. 32–34; 3. Hymn do Indry (Rygweda II,12) – s. 34–36; 4. Hymn do wszechtwórcy –Wiśwakarmana (Rygweda I,82) – s. 36–37; 5. Hymn do wszystkich bogów (Rygweda

I,164) – s. 37–38.]

„Ajtareja-upaniszada”, Studia Filozoficzne 10–11 (1976) 60–66. [„Nota od tłumacza” – s. 65–66; „Uwagi dotyczące pisowni i wymowy wyrazów indyjskich” – s. 66–67.]

Georg Bühler: Podręcznik sanskrytu . Przekład z niemieckiego B. Baranowskiego. ATK, Warszawa 1977. – Redakcja przekładu, przypisy, opracowanie słowniczka polsko-sanskryckiego (s. 287–332) oraz słownika nazw i pojęć sanskryckich (s. 337–352).

„Ideał bramina w literaturze staroindyjskiej”, Co badania filologiczne mówią o wartości. Materiały z sesji naukowej Wydziału Neofilologii, 17–21.XI.1986. Uniwersytet Warszawski 1987, t. I.

„Nasadija (Rygweda X,129)”, Jednota 5 (1988) 9.

Eliade, Mircea: Historia wierzeń religijnych . Tom I: Od epoki kamiennej do mitów eleuzyńskich. Przeł. Stanisław Tokarski. PAX, Warszawa 1988. – Andrzej Ługowski: Konsultacja naukowa rozdz. V, VIII, IX; Literatura uzupełniająca, s. 347–348.

Mały słownik klasycznej myśli indyjskiej. Opracowanie: T. Herrmann, J. Jurewicz, B.J. Koc, A. Ługowski. Semper, Warszawa 1992. – A.Ł.: opracowanie 23 haseł.

Słownik mitologii hinduskiej. Redaktor naukowy Andrzej Ługowski. Dialog, Warszawa 1994. – Andrzej Ługowski: Słowo wstępne, s. 7–11; opracowanie 57 haseł.

Dźajadewa: Pieśń o Krysznie Pasterzu. Wstępem opatrzyła Barbara Grabowska. Przełożyli Barbara Grabowska i Andrzej Ługowski. Dialog, Warszawa 1996.

Tłum. hymnów Rygwedy w: Colin Renfrew: Archeologia i język. Łamigłówka pochodzenia Indoeuropejczyków. Przekł. Elżbieta Wilczyńska i Arkadiusz Marciniak. PWN, Warszawa–Poznań 2001. – s. 229–231 (RV I.130), s. 238 (RV I.102 –początek).

 

Wanda Dynowska (1888-1971)

Urodzona 30 czerwca 1888 w Petersburgu, zmarła 20 marca 1971 w Majsurze. Pisarka, tłumaczka, działaczka społeczna, popularyzatorka teologii i filozofii hinduizmu w Polsce. Założycielka i organizatorka Biblioteki Polsko-Indyjskiej.

– córka adwokata Eustachego i Heleny z Sokołowskich. W rodowym majątku ziemskim znajdującym się koło miasteczka Lucyn, otrzymała wszechstronne wykształcenie. Opanowała język francuski, włoski, hiszpański, łotewski i rosyjski;

– studia romanistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz na Uniwersytecie w Lozannie;

– 1914 – po wybuchu wojny wyjazd z matką do Jałty, odwiedziny Moskwy;

– 1919 – wyjazd do Paryża w celu uzyskania zgody na utworzenie Polskiego Towarzystwa Teozoficznego. Spotkanie z Jiddu Krishnamurtim;

– od 1921 – redaktorka Przeglądu Teozoficznego (potem Myśli Teozoficznej i Biuletynu Teozoficznego);

– 1923 – funkcja sekretarza generalnego Polskiego Towarzystwa Teozoficznego. Przekłady zachodnioeuropejskiej literatury teozoficznej;

– założenie organizacji Służebników Polskich, działających na rzecz spraw kulturalnych i społecznych. Organizacja w 1926 roku w czasie przewrotu majowego wspiera Piłsudskiego;

– 1935 – po śmierci Piłsudskiego wyjazd do Indii. Zamieszkanie w ośrodku Ramany Maharishiego. Spotkanie i współpraca z Mahatmą Gandhim. Działalność na rzecz niepodległości Indii. Zawarcie znajomości z Maurycym Frydmanem.

– przez trzy lata praca w konsulacie polskim w Bombaju;

Wanda Dynowska

– 1944 – założenie wraz z M. Frydmanem Biblioteki Polsko-Indyjskiej (Indian-Polish Library) w Madrasie. Biblioteka istniała do 1971 roku, jej celem była szeroko pojęta popularyzacja kultury, literatury, historii i religii Indii w Polsce oraz kultury, literatury i historii polskiej w Indiach;

– organizacja pomocy dla polskich uchodźców w Indiach. Publikowanie w indyjskiej prasie artykułów informacyjnych o sprawach polskich;

– przełom lat 40. i 50. – zerwanie formalnych związków z organizacjami, do których wcześniej należała, m.in. z Towarzystwem Teozoficznym;

– 1960 i 1969 – kilkumiesięczne wizyty w Polsce. Wygłaszanie odczytów i spotkania propagujące kulturę indyjską, m.in. poglądy Gandhiego, Krishnamurtiego i Śri Ramany Maharishiego. W czasie obydwu wizyt spotkała się z Karolem Wojtyłą. Podczas pierwszego spotkania ofiarowała mu wydane tomy Antologii Indyjskiej. Podczas drugiego informuje o rozpaczliwej sytuacji narodu tybetańskiego.

– 1960 – praca na rzecz dzieci tybetańskich, które uciekły do Indii po inwazji chińskiej w miejscowości Dharmaśala. Kontakt z Dalajlamą;

– 1970-1971 – choroba i zamieszkanie w rzymsko-katolickim klasztorze w Majsurze, gdzie zmarła.


Najważniejsze publikacje:

1. Paul Brunton, A Search In Secret India (Ścieżkami jogów), przekład szóstego wydania: Wanda Dynowska, Książnica-Atlas (pierwsze wydanie lata 30).

2. P. Jordana, First to Flight,  opis Kampanii wrześniowej 1939 r. i charakterystyka narodu polskiego, Biblioteka Polsko-Indyjska, (seria A-1), 1959.

– w tej serii publikowane były książki w językach angielskim, hindi i tamilskim. Przekłady dzieł polskich, m .in. wybór poezji polskiej od Kochanowskiego do współczesności;

3. Sześć tomów Antologii Indyjskiej (początkowo wydawanych jako Antologia poezji indyjskiej), pierwszy tom: Dynowska, Pielgrzymka hinduska w głąb Himalajów oraz Kaszmir, Biblioteka Polsko-Indyjska, (seria P-1) 1959.

– w antologii znalazły się tłumaczenia utworów z sanskrytu, tamilskiego, hindi, gudźarati, marathi i bengalskiego;

– pisma Gandhiego, Ramany Maharishiego, J. Krishnamurtiego, Anny Besant, Leadbeatera, Aurobindo, G.S. Arundale’a, Wiwekanandy, Claude Bragdona Joga dla Ciebie, czytelniku, P. Carusa Nauka Buddy, R. Tagore’a Sadhana, C. Dźinaradźadasy;

– osobiste prace W. Dynowskiej, np.: O przyrodzie i sztuce, Wiersze indyjskie, Czy tylko raz żyjemy na ziemi, Indie w walce o wolność, Prawo ofiary i nauka serca, Z rozmów ze sobą, Hinduska bhakti, Nieco o literaturze sanskryckiej, Podstawy hinduskiej kultury.

– od lat 60. biblioteka popularyzuje wiedzę o Tybecie i buddyzmie: dwa zbiory poezji tybetańskiej, opis pielgrzymki w głąb Himalajów i Buddyzm mahajana.

3. All for Freedom – The Warsaw Epic, praca zbiorowa, redakcja i współtworzenie: Wanda Dynowska, 1946.

4. Wanda Dynowska,Bhagavad Gita: Pieśń Pana, Swatantrapur 1947, Madras 1956, 1957, Delhi 1972.

5. Wanda Dynowska, Tirukural, Biblioteka Polsko-Indyjska, 1958.


Bibliografie i recenzje prac Wandy Dynowskiej:

1. F. Michalski, Przegląd Orientalistyczny – Recenzje nr 4, 1959, s. 423-425.

2. F. Michalski, ” Znak”-Zdarzenia-Książki-Ludzie nr 6, 1960, s. 862-864.

3. K. Drygas, Przegląd Humanistyczny nr 1, 1963, s. 174-175.

4. T. Gerlach, Przegląd Orientalistyczny nr 4, 1971, s. 433-434.

5. Rocznik Literacki 1971, s. 628-629.

6. J. Czachowska, Słownik współczesnych pisarzy polskich, Warszawa 1977, t. I, s. 229-232.

(lista opracowana przez Wojciecha Sady, zamieszczona na stronie http://www.jkrishnamurti.republika.pl/rozne.dynowska.bio.htm)


Prace o Wandzie Dynowskiej:

1. L. Porębski, „Indie Polsce”, Współczesność 1-15 listopada 1958.

2. S. Garztecki, „Wanda Dynowska – polska literatka w Indii” (rozmowa z Dynowską), 7 Dni 16 października 1960.

3. T. Pobożniak, „Gandhi a Polska”, Przegląd Orientalistyczny nr 4, 1969.

4. A. Boniecki, „Gandhi, aszramy i Tybetańczycy” (wywiad z Dynowską), Tygodnik Powszechny 26 października 1969.

5. A. Boniecki, „Wanda Dynowska-Umadevi”, Tygodnik Powszechny 9 maja 1971.

6. I. Hradyska, „Hinduska ze słowiańską twarzą”, Wiadomości nr 1326, 29 August 1971.

7. H. Potulicka, „Paradoks czy synteza”, Wiadomości nr 1326, 29 August 1971.

8. A. Zaczyński, „Umadevi”, Za i Przeciw 26 marca 1972.

9. A. Zaczyński, „Wanda Dynowska zapomniana”, Kierunki 23 czerwca 1974.

10. P. Czapliński, „Wanda Dynowska-Umadevi”, Zeszyty Studenckiego Koła Orientalistycznego w Lublinie nr 3, lipiec 1981.

11. Z. Pawlik, „Tande – znaczy tata. Wspomnienie o księdzu Marianie Batogowskim”, Papieskie Intencje Misyjne nr 3, 1982, s. 12-13.

12. S. Tokarski, Orient i kontrkultury, Warszawa 1984.

(lista opracowana przez Wojciecha Sady, zamieszczona na stronie http://www.jkrishnamurti.republika.pl/rozne.dynowska.bio.htm)

Przygotował Andrzej Babkiewicz
opublikowano: bhagavadgita.eu (2012)

Stanisław Franciszek Michalski-Iwieński (1881-1961)

Urodzony 29 stycznia 1881 r. w Tarnogrodzie, zmarły 8 sierpnia 1961 r. w Łodzi. Indolog, encyklopedysta, tłumacz z sanskrytu i języka palijskiego, wydawca i pisarz.

– studia w Warszawie i Wiedniu;

– 1912 – stopień doktora w zakresie filologii indyjskiej;

– 1913 – powrót do Polski i założenie wydawnictwa Ultima Thule, które w okresie dwudziestolecia międzywojennego wydało wiele arcydzieł literatury światowej;

-1914-1918 – pobyt w Szwajcarii;

– wykładowca sanskrytu, literatury i filozofii indyjskiej na Wolnej Wszechnicy Polskiej;

– w czasie II wojny światowej przebywa w Warszawie;

– 1944 – spłonęła jego biblioteka i prace naukowe;

St. Fr. Michalski - grób na Powązkach

– od 1945 mieszka w Łodzi, prowadzi wykłady z indianistyki na Uniwersytecie Łódzkim;

– współautor wydawanej w okresie międzywojennym sześciotomowej Ilustrowanej Encyklopedii (wyd. Trzaski, Everta i Michalskiego) oraz jej wersji jednotomowej;

– członek Bhandarkar Oriental Research Institute w Punie;

– tłumacz na język polski kluczowych tekstów hinduistycznych np.: fragmentów Rygwedy, Upaniszadów oraz całego tekstu Bhagawadgity;

– tłumacz na język polski tekstów buddyjskich np.: Dhammapady (Ścieżki prawdy).


Najważniejsze tłumaczenia i publikacje:

1. Stanisław Franciszek Michalski-Iwieński, Bhagawadgita, czyli Pieśń o Bogu. Poemat filozoficzny indyjski, Warszawa 1910 (następne wydania jako: Bhagavad Gita – z poprawkami) Ultima Thule, 1921, 1927.

2. Czterdzieści pieśni Rigwedy, St. Franciszek Michalski , Warszawa 1912. Wydanie uzupełnione o trzydzieści kolejnych hymnów: Hymny Rigwedy, przeł. z sanskrytu, wstępem i koment. opatrzył Franciszek Michalski, pod red. Jana Reychmana, posł. opatrzyła, wstęp i komentarz uzup. oraz do dr. przygot. Grażyna Spychalska, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1971.

3. T. W. Rhys Davids, Buddyzm : zarys życia i nauk Gotamy-Buddhy, z upow. autora z 20-go wyd. oryg. przeł. St. F. Michalski, Druk L. Bogusławskiego, 1912.

4. Upaniszady Czhandogja, Kena, Katha, Brihadaranjaka, Iśa, Paramahamsa, Kaiwalja, Nrisimha, przekład z sanskrytu: St. Franciszek Michalski-Iwieński, Ultima Thule, Warszawa-Kraków 1924, 1929 (pierwsze wydanie 1913).

5. A. Meillet, Zarys gramatyki porównawczej języków indoeuropejskich, z upoważnienia autora i wyd. z 3-ego i 4-go wyd. oryg. przeł. Stanisław F. Michalski, Skł. gł. Księgarnia E. Wende i Sp., Księgarnia Altenberga i Sp., Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego pod zarządem Józefa Filipowskiego,1919.

6. Tęsknota Ramy, przekład fragmentów Ramajany: St. F. Michalski, wydawnictwo Ultima Thule, 1920.

7. St. Fr. Michalski-Iwieński, Walka o Polskę IV stan obecny kraju, polityka zagraniczna, Wydawnictwo Ultima Thule, 1921 (80 stron).
8. Ātmabōdha czyli poznanie duszy, traktat wedantyczny Śankaraćarji, przekład z sanskrytu oraz wstęp: St. Franciszek Michalski-Iwieński, Warszawa-Kraków 1923 (stron 36).

9. Droga prawdy = Dhammapadam, z palijskiego przeł. St. Fr. Michalski-Iwieński, Wydawnictwo Ultima Thule, Drukarnia Narodowa 1925 (wznowienie: Ścieżka prawdy: podstawy moralności buddyjskiej = Dhammapadam Wydaw. K. Rutskiego, 1948).

10. Encyklopedia powszechna Ultima Thule, pod red. Stanisława Fr. Michalskiego, przy współudz. Wł. Antoniewicza, Wydawnictwo Ultima Thule (pierwszy tom 1927).


Publikacje o autorze:

1. Grażyna Spychalska-Wilczurowa, Stanisław Franciszek Michalski, Przegląd Orientalistyczny 1962 nr 2, s. 129–133

2. Notka biograficzna w :Hymny Rigwedy, przeł. z sanskrytu, wstępem i koment. opatrzył Franciszek Michalski, pod red. Jana Reychmana, posł. opatrzyła, wstęp i komentarz uzup. oraz do dr. przygot. Grażyna Spychalska, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1971.

Przygotował Andrzej Babkiewicz
opublikowano: bhagavadgita.eu (2012)

Walenty Skorochód Majewski (1764-1835)

Majewski - kodeks2

Na podstawie

Walenty Skorochód Majewski (1764 -1835) – archiwista, historyk-samouk, sanskrytolog, orientalista, pasjonat języków wschodnich, z zawodu notariusz; Od 1809r. członek Towarzystwa Królewsko-Warszawskiego Przyjaciół Nauk; autor prac o zależnościach i związkach słowiańsko-staroindyjskich oraz gramatyki sanskrytu. Profesor szkoły kadetów w Warszawie, jeden z ostatnich metrykantów Rzeczypospolitej, kierownik Południowopruskiego Głównego Archiwum Krajowego, później Metrykant Koronny i Pisarz koronny Królestwa.

Pochodził z podgrodzieńskiego majątku Skorochód-Guzy (Podlasie), w stolicy znalazł się jako piętnastolatek. Był absolwentem kolegium pijarskiego, później również nauczycielem. Uczestniczył w obronie stolicy podczas powstania kościuszkowskiego, dowodząc batalionem milicji. Od 1800 roku pracował w Archiwum Metryk Koronnych, tworząc podwaliny Archiwum Głównego Akt Dawnych. Był członkiem Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, specjalizował się w sanskrytologii oraz indianistyce, wydał m.in.

Majewski - O słowianach– Rzecz o archiwach. 1813, w Sce. – Pierwszy raz druk. w Roczn. Tow. p. n. tom VIII (1813);

– Wstęp do zakresu nad Gramatyką języka Tureckiego. Gramatyka turecka. Autografowane w 4ce, str 92 (osobnego tytułu nie ma);

– O Słowianach i ich pobratymcach, Gramatyka sanskrytu (1816);

– Grammatyka mowy starożytnych Skuthów – 17 rozkładanych rycin z tablicami gramatycznymi (1828);

– Zbiór rozpraw podług działów Nauk i Umiejętności Historya wędrówek, przesiedleń i przenosin, ogólna i szczególna, ludów i narodów odrębnych rass czyli plemienni, z jednej do drugiej krawędzi kuli ziemskiej wyjaśniających i za przypisy do tejże Historyi rozbiorowo i chronologicznie zebranej służących w miejsce wstępu do obszernego Dzieła rozpoczęty. Przez… z rycinami i mapami. W warszawie w drukarni Łątkiewicza przy ulicy Senatorskiej Nr. 467. Nakładem autora, 1827 w Sce.
Tomu I Część I (1827), str. XI 235. Spis na 1 str. z 1 ryciną.
Tom I, Część II (1832), 2 karty niel. str. 288 (ost. stro. mylnie 130)
Tom II Część I (1828), str. 256 z 2 tablicami i mappą do wędrówki narodów.

Brahma-Waiwarta-Puranam (…) przez Podlasianina na polskie brzmienie wyrazów Samskrytu przepisana i do znaczenia w języku narodowym zbliżona –tekst sanskrycki, transkrypcję na j. polski oraz przekład (1830);

– przekład fragmentu Ramajany – pozostały w spuściźnie rękopiśmiennej.

Zaliczany był do grona oryginałów warszawskich ze względu na częste noszenie kontusza i rygorystyczne przestrzeganie staropolskich obyczajów. Oto co o Majewskim mówił Staszic w swym zagajeniu podczas posiedzenia Towarzystwa Królewsko-Warszawskiego Przyjaciół Nauk (TPN):

„Kolega Majewski od wielu lat pracuje nad językami Azyi, szczególnie nad językiem Samskrytu Indyan; z tym dochodzi powinowactwa rozmaitych ludów, pokoleń i plemion.”


Majewski - kamienica Metrykantów Koronnych 2

Kamienica Metrykantów Koronnych (oficyna kamienicy, Piwna, nr 18)

Majewski - kamienica Metrykantów Koronnych 1

Siedziba pierwszej polskiej drukarni sanskryckiej, Kamienica Metrykantów Koronnych (fasada kamienicy, Świętojańska, nr 21)

Pierwsza w Polsce drukarnia sanskrycka

W 1815r. Majewski uruchomił w Kamienicy Metrykantów Koronnych (kamienica nr 21, ul. Świętojańska) drukarnię sanskrycką, jak sam mówił: „pierwszą w Słowiańszczyźnie”, którą kierował Tomasz Piętka. Na użytek tej drukarni, jak pisze Batowski, „ryciny kosztowne przysposabiał, odlewy czcionek z własnej kieszeni(…)”. Sprowadzanie z zagranicy drogich prac orientalistycznych i historycznych oraz prowadzenie drukarni sanskryckiej spowodowało niemały uszczerbek majątku Majewskiego i według jego słów: „u rodaków mało sympatyi, żadnej przychylnej pomocy, nawet niejakiego zrażenia, że nie powiem szyderstwa.”


Odkrycie Zamościa jako pierwszej stolicy Polski

Walenty Skorochód Majewski twierdził, że Zamość był stolicą Polski na długo przed rządami Piastów. Badając historię Sarmatów i Słowian 3 lata pracował nad dziejami Polski. Według niego w III wieku władcą Słowian był Samos, dziadek króla Kraka. Stolicę swą zbudował tak, by jednakowo blisko mieli do niej Wiślanie, Lędzianie i Mazowszanie – na terenie dzisiejszej Lubelszczyzny.

Nie wszyscy pochlebnie wyrażali się o odkryciach Walentego herbu Skorochód. Filomata Jan Czeczot (przeciwnik idei romantycznych, przedstawiciel obozu Klasycznego) tak pisze w liście z Warszawy do Adama Mickiewicza (listopad 1921):

„Byłem tu na posiedzeniu Towarzystw Przyjaciół Nauk (…) Skorochód Majewski, badacz Słowiańszczyzny, nudził i zdziwił rozwlekłem bajaniem o niesłychanym w dziejach polskich królu Samosie, który poprzedził Krakusa, Wandę etc. etc, a przecież wydobyty aż z III wieku, znalazł dziejarza, który z taką pewnością czyny jego przedstawiał, z jaką pewnością mówić nie śmiemy o Mieczysławach i Bolesławach. Osadził tego Samosa na stolicy w Zamościu, które niegdyś miało się nazywać Samość. O głębocy badacze baśni, ile to wy chleba zjecie, nim z baśni baśnie zrobicie! Trzy lata nad tą pracował rozprawą; ile to wina, rozprawiając przed kamratami o niej, wypił, a za trzy grosze pożytku społeczeństwu nie zrobił.”

Poszukiwanie korzeni Słowiańskich w kulturze i tradycji Scytów i Sarmatów dziś nie zdaje się już tak niezasadne. Lokuje to słowiańskich przodków w głębokiej starożytności, pośród kultur związanych bardziej ze wschodem niż zachodem.

Walenty Skorochód Majewski zmarł w 3 VII 1835 w Warszawie. Spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim (kwatera 29 wprost, rząd VI, miejsce 3).


Majewski - bibliografia Karola EstreicheraArchiwa polskie (Z Encyklopedii Staropolskiej o Archiwach – fragmenty). 

W XIV wieku, stał się Kraków siedliskiem rządów i stolicą państwa. Tam też powstały większe zbiory aktów piśmiennych, dyplomatów, przywilejów i nadań królewskich. Przechowywano te zabytki pergaminowe w skarbcu zamku królewskiego na Wawelu. Były to zawiązki tak zwanej następnie Metryki koronnej, czyli libri regestra metrica.

Zdaje się, że od połowy XVI wieku rozróżniano dwa rodzaje archiwów królewskich, t. j. archiwum zadworne, które obejmowało, obok ksiąg dawniejszych, księgi z czynnościami bieżącemi, i drugie, dyplomatyczne, Archivum litterarium regni. Mieściło się ono na Wawelu, w skarbcu królewskim, tam, gdzie przechowywano klejnoty koronne i kosztowności. Marcin Kromer korzystał z tych zbiorów i porządkował je. Następnie za Stefana Batorego, Jan Zamojski, kanclerz koronny, otaczał je swoją opieką.

Po przerwie, wśród której zakradł się pewien nieład, zwrócił ku nim swe staranie Zygmunt III i pismem z r. 1613 polecił dwum sekretarzom swym, kanonikom Stanisławowi i Maciejowi Łubieńskim, sporządzić opis szczegółowy wszystkich dyplomatów, znajdujących się w szafach na zamku krakowskim. Wywiązując się z zadania, obaj sekretarze przedstawili potem królowi spis wszystkich 3110 aktów pergaminowych, które chronologicznie i przedmiotowo uporządkowali.

Sejm koronacyjny w 1764 r. postanowił archiwum wawelskie przewieść do Warszawy i połączyć razem, co w roku następnym uskuteczniono. Przy rewizyi i porównaniu z inwentarzem, sporządzonym w r. 1730, okazało się, iż brakło wielu dokumentóm. Część ich była podobno wzięta przez Zapolskiego, wojskiego ziemi czerskiej, inne usunęła niewiadoma ręka. Takim sposobem na zamku warszawskim powstało ogólne archiwum, składające się z dwuch części – z archiwum dyplomatycznego i archiwum zadwornego, które dla tego tak nazywano, że było publicznem, dla wszystkich przystępnem. W tem archiwum mieściły się, oprócz ksiąg kancelaryi koronnej, dekreta w sprawach, podlegających rozpoznaniu samego króla, a więc dekreta sądów asesorskich i referendarskich.

Po trzecim podziale Polski w r. 1795, znaczna część archiwum z zamku warszawskiego przewiezioną została do Petersburga, skąd, na żądanie ówczesnego rządu pruskiego, powróciła w uszczuplonej liczbie ksiąg do Warszawy, a mianowicie bez archiwum sekretnego czyli dyplomatycznego i aktów Rady Nieustającej Departamentu interesów zagranicznych. Rząd pruski około r. 1799 znaczną część oryginałów przesłał z archiwum warszawskiego do Berlina, Białegostoku i Wrocławia.

Po utworzeniu W. Księstwa Warszawskiego nastały lepsze czasy dla starych dokumentów. Za staraniem Łubieńskiego, ministra sprawiedliwości, powstało z mocy dekretu króla Fryderyka Augusta, Księcia Warszawskiego, z d. 2 września 1808 r., „Archiwum ogólne krajowe”, do którego weszło dawne archiwum zadworne z Metryką koronną, akta odzyskane z Berlina traktatem tylżyckim 1808 r. i zbiory dawnych aktów sądowych, skarbowych i t. p. Po utworzeniu w 1815 r. Królestwa Polskiego, archiwum dostało nazwę: „Archiwum Główne Królestwa”. Z początku mieściło się ono w zamku królewskim, skąd r. 1820 przeniesiono je do gmachu oo. karmelitów na Krakowskiem-Przedmieściu, a r. 1834 przeznaczono obecne pomieszczenie przy placu Krasińskich, w gmachu, który za Stanisława Augusta mieścił urząd komory celnej. Pierwszym archiwistą za Księstwa Warszawskiego, a następnie kongresówki, był Wincenty Skorochód Majewski. Po nim od r. 1838 był Feliks Bentkowski, trzecim z rzędu Walenty Hubert, który 60 lat strawił na służbie w tem archiwum. Od r. 1875 naczelnikiem „Archiwum Głównego akt dawnych” został profesor uniwersytetu warszawskiego Adolf Pawiński, a po śmierci tegoż, piątym z rzędu archiwistą został Teodor Wierzbowski, także profesor uniwersytetu warszawskiego.


Artykuł o Ignacym Pietraszewskim (Majewski doceniony przez Kajetana Koszowicza na Uniwersytecie w Petersburgu)

Uderzony nader blizkiem, a niezaprzeczonem, powinowactwem języka Zendzkiego ze słowiańskiemi, a mianowicie z polskim, poświęca się już nauce Zendawesty Zoroastra, czyli, jak on czytał, Zędaszty a jeszcze lepiej Zędawsty t. j. życiodawczej książki. Im więcej ją zgłębia, im bliżej zajmuję się językiem Zendzkim, tem mocniej przekonywa się o najważniejszem dla dziejów polskich odkryciu, o użyteczności dla całej słowiańszczyzny. W skutek takiego przekonania wydaje on w r. 1857 w Berlinie dwa sposzyty Zendawesty z transkrypcją, tłumaczeniem na cztery języki; polski, niemiecki, francuzki i turecki i kommentarzem, pod tytułem: Miano Słowiańskie w ręku jednej familji od trzech tysięcy lat zostające, czyli nie Zendaweste a Zędaszta to jest życie dawcza książeczka Zoroastra (drugi takiż tytuł po niemiecku), nie szczędząc ni pracy, ni wielkich kosztów, własnym nakładem, jedynie dla chluby świata Słowiańskiego i w ogólności dla dobra nauki.

W ocenieniu tego dzieła, posługiwać się będziemy zdaniem z prawa głębokiego znawcy Sanskrytu i Zendu, naszego ziomka, p. Kajetana Koszowicza, profesora literatury Sanskryckiej przy wydziale języków wschodnich w uniwersytecie Petersburskim. Jako wydawca Zendawesty, sądzi on, Pietraszewski zdaje się mieć wiele wspólnego z drugim, dawno już zmarłym męczenikiem nauki Słowiańskiej, Walentym Skorochodem Majewskim. Przed 40-tu z górą laty, kiedy w całej Europie li tylko w Paryżu była katedra języka Sanskryckiego, kiedy nikt jeszcze nie podejrzałby najmniejszego powinowactwa Sanakrytu z językami Europy, Majewski pierwszy mową polską wyrzekł o tem powinowactwie i one udowodnił. Licz jakiż wzięło skutek pierwsze odkrycie zasad, któremi słusznie tyle się szczyci filologja porównawcza? oto, że Majewski był zmuszony szczupły swój fundusz obracać na drukowanie swych dzieł, przez nikogo nie czytanych, i że o nim dziś rzadki z rodaków, a za granicą może nikt nie wie.

W przedmowie do Rozpraw o języku Samskrytskim (1816) Majewski wołał:

„śnie żądam jak tylko zwrotu kosztów, pracę zaś i zabiegi z serca szanownym poświęcam współziomkom” koszta jednakowo się niewracały. Z gorzkiem uczuciem wołał on później: „straci autor, to nie będzie zbierał i pisał, a tem samem wiele zyska” (str. LXIV), a jednakże zbierał i pisał i przekazał dzieła swoje, ku uwielbieniu pamięci dostojnego męża, stuleciom przyszłości.

Pietraszewski pierwszy wskazał niezaprzeczone nader blizkie powinowactwo Zendu z językami słowiańskiemi, a zwłaszcza z polskim. Uczeni sławiańscy pracę jego, pełną zamiłowania i poświęcenia się, pokryli milczeniem, zagraniczni zaś ozwali się o niej z szyderstwem i pogardą bez żadnych udowodnień….


Polski Słownik Biograficzny, PAN, tom XIX, 1974 str. 195-197

Majewski (Skorochód-Majewski) Walenty (1764-4835), archiwista, orientalista, badacz starożytności słowiańskich. Ur. w licznej rodzinie drobnoszlacheckiej we wsi Skorochody Guzy na Podlasiu. Po śmierci ojca, który zginął prawdopodobnie w konfederacji barskiej, wychowywał się i uczył w domu pod okiem matki z domu Skrzetuskiej, W r. 1779, wezwany przez wuja ks. Wincentego Skrzetuskiego, przybył do Warszawy, gdzie wstąpił do szkół pijarskich. Tok nauki zakłócił krótki epizod miłosny w czasie pobytu na Wołyniu (1783), za co skarcony przez wuja zbiegł do Galicji, gdzie zaciągnął się do armii austriackiej. Zwolniony wkrótce dzięki pomocy jakiegoś magnata polskiego, wyjechał następnie z nim do Włoch. Choroba przerwała jednak podróż i M. wrócił do Warszawy, gdzie w r. 1785 ukończył kolegium pijarskie. M. został dyrektorem młodzieży w kolegium i zastępcą nauczyciela młodszych klas. Kształcił się jednak dalej i doskonalił znajomość obcych języków, korzystając z zasobnej biblioteki pijarskiej i Biblioteki Załuskich. Samodzielne studia wyrobiły w M-m. umiejętności samokształcenia. W r. 1787 rozpoczął pracę jako palestrant sądowy, ale po dwóch łatach zajął się domowym nauczaniem młodzieży. W r. 1791 zaproponowano mu stanowisko zastępcy wykładowcy prawa i moralności w Szkole Kadetów. Jednocześnie został przydzielony jako urzędnik do Deputacji Kurlandzkiej Sejmu Wielkiego. W r. 1792 M. odmówił przyjęcia pracy w kancelarii K. Bűhlera, delegata rosyjskiego przy konfederacji targowickiej, i wrócił do zajęć jako nauczyciel prywatny. Dn. 19 IV 1794 podpisał akces do powstania. Następnie zaciągnął się do milicji warszawskiej. W lipcu t. r. awansował na kapitana i dowódcę batalionu; odznaczył się w czasie obrony miasta, a pod Maciejówkami został ranny. Po powrocie do Warszawy pracował nadal jako nauczyciel prywatny. W Komisji Trzech Dworów, powołanej w celu likwidacji długów Rzpltej i króla, pracował od r. 1797 najpierw jako tłumacz, a następnie sekretarz, zyskując zaufanie jej członków. Podobno dzięki inspiracji M-ego władze pruskie zażądały od Rosji wydania akt Metryki Kor. wywiezionych do Petersburga. Dn. l VII 1800 M. został mianowany przez władze pruskie archiwistą w tzw. archiwum Prus Południowych, które przejęło część akt otrzymanych z Rosji. W r. 1802 opracował Repertorium Metryk Kor. (rękopis zaginął w czasie drugiej wojny światowej).

Po klęsce Prus (1806) i utworzeniu w Warszawie Komisji Rządzącej M. został zatwierdzony (30 IV 1807) jako archiwista i rozpoczął starania o przekształcenie lokalnego archiwum w centralne; starania te uwieńczone zostały powodzeniem w r. 1808, kiedy to dekretem z 2 IX powołane zostało w Warszawie Archiwum Ogólne Krajowe, które przejęło odzyskane z Berlina akta staropolskie oraz akta władz pruskich. T. r. M. został powołany na stanowisko notariusza publicznego. Jako kierownik archiwum M. zabiegał o powiększenie jego zasobów o akta grodu i ziemi warszawskiej, kierował opracowaniem nowo pozyskanych akt, a sam zajął się rekonstrukcją zawartości dawnego archiwum kor. W kwietniu 1809 przedstawił swemu zwierzchnikowi, ministrowi F. Łubieńskiemu, projekt nowej organizacji archiwów, w którym planował utworzenie archiwum centralnego, a dalej archiwów departamentalnych, powiatowych i gminnych. Chcąc zainteresować sprawami materiałów archiwalnych Tow. Przyjaciół Nauk (TPN), którego był członkiem (został nim zapewne .w okresie Ks. Warsz.), M. wygłosił we wrześniu 1809 odczyt Rzecz o archiwach („Roczniki TPN” T. S: 1812). Praca w archiwum skierowała M-ego ku naukom pomocniczym. W styczniu 1814 wygłosił w TPN na ten temat odczyt pt. Rzecz o sztuce dyplomatycznej, czyli umiejętności rozpoznawania i oceniania dyplomatów i rękopismów („Roczniki TPN” T. 10: 1817). Była to rozprawa oparta całkowicie na osiemnastowiecznych podręcznikach J. Ch. Gatterera, uzupełniona uwagami M-ego, aczkolwiek skąpymi, ale po raz pierwszy w nauce polskiej wypowiedzianymi na temat nauk pomocniczych.

Na zlecenie F. Łubieńskiego M. przetłumaczył francuski kodeks handlowy (W. 1808, 1811, 1834) oraz motywy do tegoż kodeksu pt. „Powody do ustanowienia kodeksu handlowego z wyłożeniem ducha tegoż kodeksu” (W. 1811). Przekład ten, oceniany krytycznie, wykazuje niedostateczną znajomość przez M-ego stosunków handlowych, jak i prawodawstwa francuskiego. Na terenie TPN M. występował ze swymi pracami z zakresu badań starożytnych dziejów Słowian i innych ludów, a także jako ten, który pierwszy w Polsce zajął się badaniem sanskrytu. W r. 1815 przedstawił w TPN referat pt. Badania o pochodzeniu Słowian i ich języka i starając się wykazać związki słowiańsko-staroinduskie, popełnił te same błędy, które w tej nowej dziedzinie popełniali także badacze zagraniczni. Mimo starań Towarzystwa, aby zajął się przygotowaniem rozprawy o języku sanskryckim, M., choć wykazywał ogromne zainteresowania sanskrytem, z uporem badał początkowe dzieje całej ludzkości. Prace jego w tej dziedzinie o charakterze dyletancko-maniackim budziły nieufność i krytykę (np. Ł. Gołębiowski, W. Surowiecki) na terenie Towarzystwa. M-ego niejednokrotnie nie dopuszczano do odczytów na posiedzeniach, a jego prac do publikacji, co budziło rozgoryczenie autora. Pozostała m. in. w rękopisie obszerna praca M-ego o powstaniu narodów słowiańskich, której tylko prospekt ukazał się w druku (Rozkład i treść dzielą o początku licznych słowiańskich narodów… we czterech tomach, W. 1818). Wydany został również Zbiór rozpraw podług działów nauk i umiejętności historią wędrówek, przesiedleń i przenosin… ludów… wyjaśniających… (W. 1827—8).

Zainteresowania sanskrytem rozbudziła w M-m prawdopodobnie literatura francuska; M. zapalił się do tego zagadnienia, widział bowiem w sanskrycie podobieństwo do języków słowiańskich. Na wezwanie S. Staszica opracował rozprawkę o sanskrycie, która przedstawił na posiedzeniu publicznym Towarzystwa dn. 30 VI 1816 (druk. w „Rocznikach TPN” T. 11). Na podstawie niemieckich i łacińskich opracowań M. napisał pierwsze polskie kompendium gramatyki sanskryckiej. jego badania w zakresie językoznawstwa porównawczego to zestawienie wyrazów sanskryckich z polskimi na podstawie zewnętrznego podobieństwa, bez żadnej podstawy naukowej. Z tłumaczeń M-ego wymienić należy przekład epizodu o Jadżniadatcie z Ramajany, dokonany z przekładu francuskiego, oraz polską wersję Brahma-Waiwarta-Puranam (1830, z łacińskiego przekładu A. F. Stenzlera). Krytyczne oceny jego prac nie zrażały M-ego, który nie zaprzestał swoich badań, ale prowadził je poza TPN. Własnym kosztem kazał nawet odlać czcionki indyjskie i drukował tabele alfabetów, wyrazy sanskryckie oraz całe wersety w swoich pismach. Niektóre rozprawy M-ego z zakresu sanskrytu i cześć przekładów, a także inne pisma M-ego ukazały się w pracy pt. O Sławianach i ich pobratymcach (W. 1816). M. opracował także gramatykę języka tureckiego (ok. r. 1830).

W l. 1820 i 1825 M. był wybierany deputowanym na sejm z VI cyrkułu m. Warszawy. Nosił strój polski do końca życia. Zmarł 3 VII 1835 w Warszawie, pochowany został na Powązkach. Wiele prac M-ego pozostało w rękopisach, które po jego śmierci znalazły się w Bibliotece Baworowskich we Lwowie. Z małżeństwa z Anną Federówną (ok. 1787) miał córki: Konstancje i Zofie, obie zamężne.

Estreicher w. XIX; Nowy Korbut (Oświecenie) V, VI cz. 2; Enc. Org. (W. 1874); Słów. Geogr., (Skorochody); Uruski; Kozerska H., Straty w zbiorze rękopisów w czasie I i lI wojny światowej, W. 1960; — Batowski A., W. Skorochód M. i jego naukowe prace, w: Pismo zbiorowe, 1859 U 313—52; Dembowski E., Rys życia W. Skorochoda M-ego, „Przegl. Nauk.” T. 3: 1842 s. 870—86, 914—26; Francev V. A., PoIskoe sIavjanovedenie końca XVIII i pervoj ćetverti XIX st, Prana 1906 s. 165—83; Kraushar. Tow. Warsz. Przyj. Nauk, I—VII; Mencel T., Archiwum Ogólne Krajowe 1808—1813, w: Księga pamiątkowa 150-lecia Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie, W. 1959 s. 3—58; tenże, W. Skorochód M. i jego memoriał o Archiwum Krajowym w Warszawie z r. 1807, „Archeion” T. 29: 1958 s. 11—27 (podob.); tenże, Założenie Archiwum Ogólnego Krajowego w Warszawie w 1808 r., „Archeion” T. 18: 1948 s. 103—30; Michalski J., Z dziejów Towarzystwa Przyjaciół Nauk, W. 1953 s. 167, 176, 177, 187—8, 191, 208, 220, 225, 270; Semkowicz W., Rozwój nauk pomocniczych historii w Polsce, Kr. 1948 s. 7; Sobociński W., Historia ustroju i prawa Księstwa Warszawskiego, Tor. 1964; Wiadomość o życiu i pismach W. Skorochoda M-ego, „Niezapominajki” 1842; Willman-Grabowska H., Indianistyka w Polsce i studia jej pokrewne, w: Szkice z dziejów polskiej orientalistyki [t. 1], w. 1957 s. 238—40; Wójcicki, Cmentarz Powązkowski, I 84—8, 250—4; — Akty powstania Kościuszki, III; Diariusz Senatu sejmu Królestwa polskiego 1825, W. 1828; Lelewel P., Pamiętniki i diariusz domu naszego…, Przygotowała I. Lelewel-Friemannowa, Wr.—W.—Kr. 1966; Materiały do dziejów Komisji Rządzącej, Kr. 1918; — „Kur. Warsz.” 1835 nr 175, 1888 nr 30.

Tadeusz Mencel


Walenty Skorochód Majewski (1764-1835) was a self-educated archivist, scientist, and the author of the first Polish grammars of Sanskrit and Turkish. He was interested in the history of the Slavs and other nations and devoted most of his life to propagating Indian culture, Sanskrit in particular, in Poland. Although his efforts met with the distrust and frequent criticism of the scholarly community, he did not lose heart and went on to publish further works. Taking into account that he tried to introduce his countrymen to completely unfamiliar languages, he deserves the title of the first propagator of the two oriental languages in Poland.

Barbara Podolak (streszczenie artykułu: Barbara Podolak, „Walenty Skorochód Majewski – zapomniany archiwista i pasjonat języków wschodnich” LingVaria, UJ rok VII (2012), nr 1 (13) str. 183-196; link do pełnej treści artykułu)

Leon Cyboran (1928-1977)

Leon Cyboran napisał trzy noty biograficzne datowane:
1. 28.08.1972 r.
2. 09.11.1972 r.;
3. 06.06.1973 r.

Poniżej zamieszczamy ostatnią z nich (z dnia: 06.06.1973 r.) wraz z dodatkami z najdłuższej, pierwszej noty (z dnia: 28.08.1972 r.). Druga nie zawiera żadnych istotnych zmian.

Twórczość Leona Cyborana publikowana jest na stronie: bibliotekajogi.pl, a także: logonia.org

Andrzej Babkiewicz


CyboranUrodziłem się 30 sierpnia 1928 r. w Krakowie. Tam ukończyłem szkołę powszechną (w r. 1942), 2-letnią szkołę handlową (w r. 1944) i gimnazjum ogólnokształcące (w r. 1946). W r. 1946 przeprowadziłem się do Wrocławia, gdzie uczęszczałem do liceum ogólnokształcącego typu przyrodniczego i w r. 1948 zdałem maturę.

W latach 1948-52 odbywałem studia filozoficzne na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalizacją: psychologia w zakresie nauk filozoficznych (psychologię studiowałem pod kierunkiem prof. M. Kreutza, filozofię pod kierunkiem prof. Mehlberga, prof. Gaweckiego i prof. Kokoszyńskiej-Lutmanowej, nadto dydaktykę u prof. Tynca, psychologię wychowawczą u prof. Słoniewskiej, psychiatrię u prof. Damianowskiej). Równocześnie studiowałem w Wyższej Szkole Ekonomicznej we Wrocławiu, uzyskując z pocz. 1952 r. dyplom ekonomisty pierwszego stopnia. Z końcem 1952 r. po zdaniu egzaminów cząstkowych magisterskich na Uniwersytecie Wrocławskim uzyskałem absolutorium studiów filozoficznych. Z powodu nagłej likwidacji tych studiów nie zdążyłem obronić pracy magisterskiej (jak zresztą wielu kolegów z mojego roku) i z pocz. 1953 r. uzyskałem dyplom ukończenia studiów filozoficznych tylko pierwszego stopnia.

W r. 1953 pracowałem jako ekonomista w Przedsiębiorstwie Robót Telekomunikacyjnych we Wrocławiu (które obejmowało swoją działalnością cały Górny i Dolny Śląsk), gdzie się zajmowałem analizą działalności gospodarczej przedsiębiorstwa, a potem jako kierownik Działu Organizacji, Zatrudnienia i Płacy sporządziłem nowy schemat organizacyjny przedsiębiorstwa. Po przerwie (zwolniłem się na własne życzenie) w r. 1954 w tym samym przedsiębiorstwie zapoczątkowałem analizę kosztów produkcji. Pracowałem  tam do końca r. 1954. Z początkiem r. 1955 przeniosłem się do Zjednoczenia Mleczarskiego we Wrocławiu, gdzie się też zajmowałem analizą kosztów produkcji. Następnie w tym samym roku – aby mieć lepsze warunki do zajmowania się filozofią indyjską (zacząłem wtedy głębiej studiować filozofię orientalną) – zmieniłem zawód, pracując jako asystent projektanta w Biurze Projektów „Miastoprojekt” we Wrocławiu, gdzie pozostałem do r. 1958.

Od r. 1958 do 63 studiowałem filozofię indyjską na Uniwersytecie Warszawskim, co było mi potrzebne aby w pełni badawczo się zajmować filozofią indyjską (zachęcił mnie do tego doc. L. Skórzak – indolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, mój zamiar spotkał się z aprobatą prof. E. Słuszkiewicza, kierownika Zakładu Filologii Indyjskiej, pod którego kierunkiem wiele lat następnych studiowałem i władz Wydziału Filologicznego, a później też Wydziału Filozoficznego). Indologię studiowałem przez pięć lat pod kierunkiem prof. S. Słuszkiewicza. W r. 1963 uzyskałem dyplom magistra filologii indyjskiej / orientalistyki (pracę magisterską pisałem z filozofii indyjskiej na podstawie tekstów sanskryckich). Następnie prof. J. Legowicz, którym był recenzentem mojej pracy magisterskiej, zaproponował mi robienie doktoratu na Wydziale Filozoficznym UW. W tym samym roku (w listopadzie) otworzono mi przewód doktorski na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego.

W r. akad. 1963/64 dwukrotnie przez krótki okres pracowałem (prace zlecone) w Ośrodku Informacji Naukowej PAN. W tym czasie dokonałem też dla PWN przekładu z angielskiego połowy dzieła z religioznawstwa (części o religiach wschodnich) E. O. Jamesa „Starożytni bogowie”, którą PWN wydał dopiero w r. 1970.

Leon CyboranW latach 1964-69 (z półroczną przerwą, którą wyzyskałem na wyjazd do Indii) byłem doktorantem Zakładu Filologii Indyjskiej UW (u prof. Słuszkiewicza). Równocześnie uczęszczałem na studia doktoranckie do prof. Legowicza promotora mojej pracy doktorskiej na Wydziale Nauk Społecznych UW. W latach akad. 1965/66 i 66/67 prowadziłem ćwiczenia z sanskrytu dla studentów II r. Filologii Indyjskiej. W r. 1969 złożyłem pracę doktorską pt. „Purusza – byt podmiotowy w Jogasutrach (Próba nowej interpretacji klasycznego systemu jogi)” w Instytucie Filozofii UW, a w r. 1971 obroniłem ją, (i Rada Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego nadała mi…) uzyskując tytuł doktora filozofii, który potem przepisy ministerialne zmieniły na doktora nauk humanistycznych. W miesiąc później Ministerstwo Szk. Wyższ. nadanie tytułu zatwierdziło.

CyboranW r. akademickim 1970/71 pracowałem jako nauczyciel języka angielskiego w Męskim Liceum Ogólnokształcącym Stow. PAX. W lutym 1971 r. wstąpiłem w związek małżeński z Teresą Malinowską, absolwentką Akademii Sztuk Pięknych. W latach akad. 1971/72 i 72/73 prowadziłem wykłady i ćwiczenia (godz. zlecone) ze wstępu do filozofii indyjskiej dla studentów V r. Filologii Indyjskiej UW. Są to jednak tylko wykłady zlecone w wymiarze 4 godzin tygodniowo. Wykonuję również prace naukowe dla PWN: w I kwartale 1973 ukaże się moja książka – jak PWN informuje – pierwsza po 30 latach pozycja z filozofii indyjskiej pt. „Filozofia jogi (próba nowej interpretacji)”. Obecnie kończę przygotowania do druku drugiej pozycji (dla „Biblioteki Klasyków Filozofii”): obszerny przekład tekstów filozoficznych z klasycznej jogi z ponad 800 przypisami własnymi, stępem i słownikiem terminologiczny.

Z pomniejszych publikacji wspomnę: „Miejsce Jogasutr w filozofii indyjskiej” artykuł wraz z aneksem (przekład fragmentów „Jogasutr” z oryginalnego tekstu sanskryckiego), Studia Filozoficzne, nr6, 1970. Kilka lat temu opracowałem szereg haseł z filozofii indyjskiej (od litery S do W) do Wielkiej Encyklopedii Powszechnej, a ostatnio (w ramach współpracy z Zakładem Filologii Indyjskiej) – pięć haseł z filozofii indyjskiej do Wielkiej Encyklopedii Katolickiej KUL.

Od r. akad. 1972/73 prowadzę wykłady i ćwiczenia z filozofii indyjskiej (godz. zlecone) dla studentów III i IV r. Wydziału Filozoficznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Zameldowany jestem na stałe we Wrocławiu, w Warszawie mieszkamy w wynajętym pokoju.


Prace Leona Cyborana:

1. Leon Cyboran. „Miejsce Jogasutr w filozofii indyjskiej” (oraz tłumaczenie z sanskrytu fragmentów Jogasutr Patańdżalego), w: Studia Filozoficzne, Instytut filozofii i socjologii PAN, 1970-nr 6 (67) str.43-56.

2. Leon Cyboran. Przekład z języka angielskiego rozdziałów 1-4 książki E.O. Jamesa, Starożytni Bogowie, Warszawa 1970.

3. Wielka Encyklopedia Powszechna, Warszawa 1962-1970:
hasła: Sankhja, Tat twam asi, Upaniszady, Wajśeszika, Wedanta.

4. Encyklopedia katolicka, Lublin:
– Tom 1, 1974, hasła: Adwajta, Asana, Badarajana;
– Tom 2,1976, hasła: Bhagawan, Bhuta, Brahmaczarja;
– hasła złożone do kolejnych tomów: Czakra, Czandrajana, Czandrakirti, Czaraka, Czhandogjopaniszad, Czit / Cziti, Czitsukha, Czitta, Darśana, Dharma, Dharmakirti, Dhatu, Dhjana, Djanabindopaniszad, Drasztr, Duhkha, Dżataki, Dżhana, Dżiwanmukta, Dżniana.

5. Leon Cyboran. Filozofia jogi – próba nowej interpretacji, PWN, Warszawa 1973.

6. Leon Cyboran. Franciszek Tokarz „Summarium KUL” 2/22/1/1973.

7. Leon Cyboran. „Joga klasyczna. Filozofia i praktyka”, w: Studia Filozoficzne, PWN, 1976-nr 10-11 (130-131) str.85-102.

8. Leon Cyboran. „O etyce indyjskiej (szkic syntetyczny)”, w: Studia Philosophiae Christianae, Lublin 1974.

9. Leon Cyboran. Przedmowa do: F. Tokarz, Z filozofii indyjskiej kwestie wybrane, Lublin 1974.

10. Leon Cyboran. „Życie i twórczość naukowa ks. docenta Franciszka Tokarza”, w: Roczniki Filozoficzne, 22: 1974 z.1.

11. Leon Cyboran. „Pilosophical Sanskrit”, w: Indologica Taurinensia, Official Organ of the International Association of Sanskrit Studies Proceedings of the Second World Sanskrit Conference (Torino, 9-15 June 1975), volumes III-IV, Edizioni Sereno Torino 1975-76. (Tekst przełożony na język polski przez Helenę Suchocką i opublikowany w: Studia Indologiczne, Instytut Orientalistyczny UW, Warszawa 2007: 100-104.

12. Leon Cyboran. „Główne pojęcia filozofii indyjskiej”, Streszczenie odczytu wygłoszonego 10.01.1975 r. dla Naukowego Kola Filozoficznego UŁ i Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Indyjskiej w Łodzi, w: Biuletyn informacyjny ATK Nr. 6 1976.

13. Leon Cyboran. „Wokół etyki starożytnych Indii”, Zeszyt Naukowy KUL, R. 20: 1977 nr 3-4 (79-80).

14. Leon Cyboran. Klasyczna joga indyjska. Jogasutry przypisywane Patańdżalemu i Jogabhaszja czyli komentarz do Jogasutr przypisywany Wjasie, Biblioteka Klasyków Filozofii, PWN, Warszawa 1986.

15. Leon Cyboran, Recenzja książki Stanisława Jedynaka „Etyka Starożytnego Wschodu”, Anthropos. Prace Instytutu Filozofii UMCS, Wyd. UMCS, Lublin 2001 (wcześniej opublikowana w: Roczniki Filozoficzne).

16. Leon Cyboran, Joga klasyczna – podstawy systemu, Studia Indologiczne, Wydział Orientalistyczny UW, Warszawa 2012 (wykład wygłoszony w TPPI 13.04.1977, spisany z nagrania magnetofonowego przez Tadeusza Suchockiego i uzupełniony licznymi przypisami z przygotowywanej pracy habilitacyjnej).


Prace nieopublikowane:

1. Filozofia indyjska na wydziałach filozoficznych katolickich uczelni w Polsce 1975.

2. Myśli głupie i niegłupie (zbiór wierszy i aforyzmów).

3. Wykresy i notatki związane z systemem Aharamy.

4. Listy.

5. Tłumaczenia Leona Cyborana:

– Swami Śiwananda „Co to jest manas?”

– Hathayogapradipika

– Gherandasanhita


Wykłady audio:

1. Joga klasyczna – podstawy systemu, wykład wygłoszony w TPPI 13.04.1977.

2. Aharama, prywatny wykład wygłoszony ok. 1977 r., w obecności trzech osób m.in. prof. Rudniańskiego.


Biografie i opracowania o działalności Leona Cyborana:

1. Wojciech Chudy, O Leonie Cyboranie wspomnienie-epitafium, Filozofia, Czasopismo Koła Filozoficznego Studentów KUL, 2 [10], Lublin 1978; przedruk w: Gazeta Wyborcza, Gazeta Stołeczna, „Nekrologi”, 21-22.06.1997

2. Maciej St. Zięba, Cyboran Leon, Powszechna Encyklopedia Filozofii, t. II, Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu, Lublin 2001.

3. Tadeusz Suchocki, Życie i twórczość naukowa Leona Cyborana, Studia Indologiczne, Instytut Orientalistyczny UW, Warszawa 2007.

4. Tomasz Ruciński, Contribution of Leon Cyboran (1928-1977) to the Study of Philosophy of Yoga, Sanskrit and World Culture, SCHR.OR. 18, Berlin 1986.

5. Odkrywanie najwyższej miary człowieczeństwa w ujęciu Leona Cyborana, w: Krzysztof Jan Pawłowski, Dyskurs i asceza. Kształtowanie człowieczeństwa w kontekście mistyki filozoficznej, TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów, Kraków 2007.

6. Sławomir Gołaszewski, Joga według Leona Cyborana cz. I i II, Czwarty Wymiar 9/03.

7. Franciszek Bernaś, Mrok i mgła – z dziejów KGB, Wydawnictwo Ethos 2000: 654-658 („KGB porywa polskich uczonych – sprawa doktora Leona Cyborana – indianisty”).

8. Krzysztof Pawłowski, Philosophy as spiritual exercise. Elements of human experience according to Leon Cyboran, [w] „Cracow Indological Studies” 2002/2003, vol IV-V, s. 401-407.

Przygotował Andrzej Babkiewicz

Tadeusz Głodowski (1895-1975)

Głodowski1Tadeusz Głodowski urodził się 1.04.1895 w Topoli Królewskiej koło Łęczycy w z ojca Józefa (aktor sceniczny) i matki Stanisławy (z domu Karśkiewicz). Wychowany w duchu patriotycznym na opowieściach o martyrologii narodu polskiego już w gimnazjum (im. W. Górskiego) czynnie angażował się w akcje ruchu oporu. Podczas walk o niepodległość był żołnierzem Pierwszej Kompanii Kadrowej (pseudonim „Boruta”).

Swe pierwsze doświadczenie mistyczny, które miał w wielu dziewięciu lat, opisuje w eseju Autohipnoza w lesie. Przeżycie jakiego wówczas doświadczył zaważyło na kierunku jego duchowych poszukiwań. A oto jak je sam opisuje:

Szum wichru zgasł nagle. Odezwał się GŁOS! Skąd? Zewsząd! Przystanąłem, odwracam się powoli, spoglądam dokoła, żeby nasłuchiwać. Coś się przekręciło – w lesie czy we mnie? Pustka się wypełniła, wszystko jest inne. Stało się coś jakbym utonął… Ale to nie ja się pogrążam, lecz wszystko ogarnęło mnie i ciśnie się ku mnie. Drzewa stoją jak stały, łodyżki kwiatów – jest ich tu niewiele – kiwają się jak przedtem… Nie! Inaczej: zwracają się ku mnie. Bo przecież wszystko teraz woła ku mnie(…)

W latach 1922-26 uczestniczył w kartograficznej wyprawie do Brazylii. Później często wspominał, że to właśnie wówczas przejawiły się u niego zdolności telepatyczne. Zaskakująca dla niego samego możliwość rozpoznawania myśli innych skierowała go ku poszukiwaniom mistycznym. Jak pisze o tym w eseju Wobraźnia a rzeczywistość:

Z telepatią „miałem na pieńku” od młodych lat, bo byłem bity za nią z dwóch stron: jedni z politowaniem spoglądali na mnie jako stukniętego, inni zaś oburzali się, że nie zaliczam jej do duchowości. Nie dbałem więc o tę nabytą w puszczy właściwość pospolitą u ludzi pierwotnych, a odzywającą się w Europejczykach przy dłuższym przebywaniu dzień i noc wśród żywej przyrody. Ze zdziwieniem przekonywałem się, że w kołach teozoficznych telepatia była i jest jeszcze często uważana za znamię wyższości i rozwoju duchowego.

Głodowski5Po powrocie do kraju, w latach 30. spotkał miłość swojego życia. Relacjonując pierwsze spotkanie twierdził, że oboje czuli się jakby znali się od zawsze. Gdy po kilku latach śmierć rozdzieliła bratnie dusze, Głodowski poślubił siostrę swej ukochanej, Marię z którą pozostał w związku małżeńskim aż do swej śmierci.

Co jakiś czas Głodowski doświadcza przeżyć, które utwierdzają go w przekonaniu o wielowymiarowości rzeczywistości i władzy świadomości nad materią. Oto jak opisuje jedno z takich przeżyć (esej Wielowymiarowość i wizja z przyszłości):

(…) Aż oto w roku 1935, w lecie na wsi, po zgaszeniu światła późnym wieczorem ujrzałem nagle „ruchomy żywy obraz w świetle słonecznym” – ludzi, bydło, rzekę… Byłem sam wśród tej sceny, przyjrzałem się wszystkiemu, a kiedy po kilkunastu sekundach wszystko zgasło, rozmyślałem, czego to jest zapowiedzią, gdzie ta scena może się rozgrywać i dlaczego całość była przeniknięta jakby nastrojem grozy? Była pochyłość, a więc to w górach? Nie, bo krowy były rasy nizinnej. Obraz w ruchu, w więc, według twierdzeń znawców, wizja była kliszami z przyszłości.

Nazajutrz cała scena widziana w nocy powtórzyła się w trzech wymiarach, lecz już dokładniej. Dostrzegłem nagle niebezpieczeństwo, którego w wizji była tylko zapowiedź. Była chwila grozy. Niebezpieczeństwu udało się zapobiec, bo w porę je dostrzegłem. Mnie samemu nic nie groziło, lecz innym osobom. Wizja była ostrzeżeniem i pomogła.

Podczas II wojny św. brał czynny udział w Powstaniu Warszawskim, a po jego upadku trafił do obozu w Rostocku, mieście portowym w Meklemburgu. Tam mocno podupadł na zdrowiu. Bliskość śmierci wywołała w nim doświadczenia pozacielesne, które opisał w eseju Stan „bezosobowy”. Później często wspominał, że moment, w którym pogodził się ze śmiercią, był początkiem jego wyzdrowienia:

Byłem chudy jak szkielet, a nogi miałem opuchnięte; gorączka, biegunka, czyraki po całym ciele – żywy nieboszczyk. Nawet pracy ode mnie już nie żądali. Powiedziałem sobie:
– Koniec, tu wyśliznę się z ciała!Wszystkie prace niedokończone pozostają już poza mną – muszę się zwolnić z obowiązku dokończenia ich. Jestem więźniem i nic już mnie nie obarcza. Przymus fizyczny jest faktem, ale wewnętrznie nie jestem niczym skrępowany. Wszystko dzieje się dokoła bez mojego udziału woli. Staram się nie przeszkadzać niczemu. Jestem, ale tak jakby mnie nie było. Jeżeli trzeba będzie, włączę się w bieg zdarzeń, ale widzę oto, jak wszystko dzieje się dokoła beze mnie.

Po wojnie pracował jako redaktor naczelny wydawnictw Instytutu Ekonomii i Organizacji Przemysłu. Mieszkał na Żoliborzu przy ulicy Suzina 3 z żoną i adoptowaną córką. W swych przekonaniach politycznych Głodowski był socjalistą i zwolennikiem PPS. Wysoce cenił poglądy twórcy polskiego socjalizmu Ludwika Krzywickiego (1859-1941).

Jednak jego największą pasję stanowiła mistyka, szczególnie pochodzenia indyjskiego. Głodowski systematycznie praktykował ćwiczenia jogiczne i medytacyjne (wprowadzenie do ćwiczeń medytacyjnych przedstawia w dwóch artykułach zatytuowanych Kilka uwag o ćwiczeniach medytacyjnych oraz w artykule Nasze „nabożeństwo”).  Praktyki te doprowadziły go w wieku 65 lat do głębokiego przeżycia mistycznego, które nazywał stanem samādhi.

Głodowski7Bazując na tym doświadczeniu i chcąc dzielić się nim z innymi, rozpoczął pisanie własnych artykułów oraz tłumaczył teksty filozoficzne i mistyczne innych autorów. Znał kilka obcych języków – niemiecki, francuski, rosyjski, angielski. Przepisane na maszynie teksty rozdawał znajomym i przyjaciołom. W latach 1973-75 w maleńkim mieszkanku państwa Głodowskich spotykało się dość regularnie niewielkie grono przyjaciół, sympatyków jogi. Na spotkaniach tych Głodowski przeważnie czytał coś ze swych tłumaczeń, potem były dyskusje. Głodowski z warsztatem teatralnym odziedziczonym po swym ojcu czuł się swobodnie przemawiając do zebranej młodzieży. Z kolei oni, wdzięczni za niezwykłe towarzystwo, nazywali swych mentorów wujkiem i ciociom, i zapraszali swych znajomych, oraz wpadali w tygodniu by pomóc państwo Głodowskim w sprawunkach. Częstym gościem u Głodowskich był Leon Cyboran, którego traktowali niczym syna, a on chętnie pomagał im wynieść śmieci czy zrobić zakupy. Spotkania kończyły się kolacją, a goście żartobliwie nazywali siebie „gangiem kolacyjnym”.

Prywatnie Głodowski pozostawał osobą poszukującą i chętnie dzielącą się swymi odkryciami. Inspiracją w jego rozwoju była poezja Adama Mickiewicza, a szczególnie wiersz Widzenie, w którym odnajdował wyraz swych duchowych doświadczeń „poza ciałem i czasoprzestrzenią”. Pochlebnie wyrażał się też o dziełach, nie tylko literackich, innych polskich romantyków, jak Fryderyka Chopina, którego uważał za „cudowną strunę” i „narzędzie tego, co działa ze świata boskiego” (patrz: List do Kazimierza Tokarskiego).

Jeśli chodzi o polskich twórców jemu współczesnych, lubił wiersze Romana Rostworowskiego (1885-1954) z Józefowa nad Wisłą, jeden z nich cytuje jako wstęp do tłumaczenia Medytacji o Sobie[1]. Cenił tego poetę przede wszystkim jako mistyka i prawdziwie wiedzącego, o czym pisze np. w artykule O możliwości współdziałania osób poszukujących prawdy ostatecznej.

GłodowskaNa bieżąco zapoznawał się z pracami nad jogiczną i filozoficzną myślą indyjską. Na tym polu doceniał działalność Leona Cyborana, z którym się przyjaźnił. Najbardziej jednak cenił poglądy myślicieli i joginów indyjskich:  Swamiego Wiwekanandy (1863-1902), Jiddu Krishnamurtiego (1895-1986) i Ramany Maharishiego (1879-1950). Szczególnie prace pierwszego czytał, tłumaczył i upowszechniał wśród znajomych.

Głodowski pozostawał blisko związany z Polskim Towarzystwem Teozoficznym (PTT – organizacja założona w 1875 r. w Nowym Jorku z inicjatywy Heleny P. Bławatskiej), utrzymywał kontakty z Jednotą Braci Polskich i brał udział w pracach wydawniczych Biblioteki Polsko-Indyjskiej, prowadzonej przez Wandę Dynowską i Maurycego Frydmana w Indiach. Jedną z ostatnich publikacji wydanych przez B.P.I. w 1973 r. było tłumaczenie Głodowskiego (nie podpisane nazwiskiem ze względu na bezpieczeństwo) artykułu  Omkara zatytułowanego  Medytacja o sobie.

Wśród osób związanych z PTT, przyjaźnił się z redaktorem i wydawcą Biblioteki Wiedzy Duchowej Janem Hadyną (1899-1971), Maurycym Frydmanem (1901-1976), Wandą Dynowską (1888-1971) czy Stefanią Krasowską (1886-1964), z którą przetłumaczył  autobiograficzną opowieść autorstwa Mouni Sadhu (Mieczysław Demetriusz Sudowski 1897-1971)  pt. W dniach wielkiego spokoju , opisującą przeżycia autora związane z pobytem w aśramie Ramany Maharishiego. Warto dodać, iż publikacje B.P.I. przygotowywano w Indiach, dokąd sprowadzono polskie czcionki, i wysyłano je do Polski w paczkach, w niewielkich ilościach, do bibliotek i przyjaciół – w tym też do mieszkania państwa Głodowskich (patrz list do Maurycego Frydmana – paczka z Gitą  z dnia 02.02.1973).

Głodowski6Język artykułów Głodowskiego jest niezwykle plastyczny i wyrazisty. Dobrze dobrane słowa, nawiązania do wiedzy ogólnej i liczne metafory sprawiają, że wyrażone myśli są jasne, nawet gdy dotyczą pojęć abstrakcyjnych i stanów jogicznych. W poglądach Głodowski był samodzielnym uniwersalistą.  Krytykował sekciarskie postawy religijne, dogmatyczne rytuały i doczesną religijność opartą na „handlu” z Bogiem (czyni to np. w artykule Religia jest sprawą doświadczenia wewnętrznego czy Sekciarstwo z przodu i z boku).

Miał też ciekawe poglądy na ezoterykę, którą uważał za drogę zagłębienia się w siebie i przeciwieństwo stanów „egzo” – poszukiwań doskonałości na zewnątrz (artykuł: Co nazywam ezoteryzmem). Jego subtelny język i głębię myśli szczególnie można podziwiać w krótkich aforyzmach. Zbiór złotych myśli Słowo o niewysłowionym jest tu doskonałym przykładem.

Doświadczeniem ezoterycznym i ostatecznym celem życia jest dla Głodowskiego doznanie jedności poza ciałem i przestrzenią. Jedność ta, choć wiąże się z poświęceniem ego, nie jest prostym zaprzeczeniem osobowości, gdyż nie jest utratą czegokolwiek, jest raczej doznaniem pełni (patrz: list do Kazimierza Tokarskiego).

Tadeusz Głodowski zmarł 3.11.1975 we własnym mieszkaniu niedaleko Placu Wilsona w Warszawie (Suzina 3). Do końca życia miał sprawny umysł, choć schorowane ciało nie pozwalało mu się ruszać z łóżka, a mówienie sprawiało duży kłopot. Zgodnie z jego wolą został pochowany na cmentarzu Wólka Węglowa, a na jego grobie została umieszczona sanskrycka głoska OM. Podczas pożegnania nad grobem Leon Cyboran odczytał napisane przez siebie epitafium, którego, jak twierdził, nie zgodziło się wydrukować „Życie Warszawy”:

„odszedł od nas kochany człowiek,
zawsze wrażliwy na dobro i piękno,
niezależny i bezkompromisowy w umiłowaniu prawdy,
znawca i bojownik cnót narodowych i wartości ogólnoludzkich,
o które zawsze walczył słowem i czynem przez długi swój żywot,
a którego nawet na łożu śmierci nie opuszczała
troska o ludzkość, ojczyznę i o nas

                                   przyjaciele”

Na podstawie zapisków autora oraz wspomnień
Stefana Ziembińskiego
i Tadeusza Suchockiego
sporządził Andrzej Babkiewicz


Tadeusz Głodowski – polski patriota

Głodowski4Głodowski2Postać Tadeusza Głodowskiego (1.04.1895-3.11.1975) zasługuje na uwagę, gdyż był to człowiek niezwykły. Cechował go wielki patriotyzm, w późniejszym wieku prowadził ożywioną działalność pisarską i wydawniczą, był zafascynowany religią, duchowością i mistycyzmem wschodnim.

Już jako młodzieniec, po ukończeniu warszawskiego gimnazjum im. W. Górskiego, był aktywny w ruchu młodzieżowym i niepodległościowym. W wieku niespełna dwudziestu lat został żołnierzem I Kompanii Kadrowej (3. płuton, ps. Boruta) i brał udział w walce o niepodległość Polski.

W latach 1922-1926 przebywał w Brazylii. Po powrocie do kraju pracował w Warszawie. Brał udział w Powstaniu Warszawskim (na Żoliborzu). Po wojnie był pracownikiem spółdzielczości, następnie redaktorem wydawnictwa w Instytucie Ekonomii i organizacji Przemysłu.

Tadeusz Głodowski utrzymywał żywy kontakt ze środowiskiem Polskiego Towarzystwa Teozoficznego, a także z innymi osobami z kręgu zainteresowanych głęboko religią, mistyką, zwłaszcza indyjską. Współpracował m.in. ze Stefanią Krasnowską (1886-1964), współzałożycielką Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Indyjskiej (nb. w czasach studenckich byłem członkiem TPPI, lecz nie miałem okazji spotkać osobiście T. Głodowskiego, o którym wiele słyszałem). Razem z S. Krasowską przetłumaczył powieść autobiograficzną M.D. Sudowskiego pt. W dniach wielkiego spokoju. Prowadził obfitą korespondencję, wśród adresatów byli m.in. K. Tokarski, L. Cyboran, małżeństwo Goszczyńskich, J. Znamierowski, A. Urbanowicz.

Ważnym elementem działalności T. Głodowskiego była twórczość pisarska i działalność wydawnicza. Był on autorem wielu artykułów oraz tłumaczem licznych prac, m.in. Wiwekanandy (1863-1902), indyjskiego przywódcy religijnego, którego pisma zdobyły światowy rozgłos i wywarły znaczący wpływ na rozpowszechnienie wiedzy o indyjskich religiach i systemach filozoficznych.

Głodowski był zaangażowany w prace wydawnicze Biblioteki Polsko-Indyjskiej, założonej w Madrasie w 1944 r. przez Wandę Dynowską (1888-1971) i Maurycego Frydmana (1901-1977), których działalność w Indiach zasługuje na wielką uwagę, gdyż pozostali oni w kręgu współpracowników tak wybitnych postaci, jak Mahatma Gandhi czy Dalajlama XIV.

Marek Mejor
prof. zw. dr. hab.
Wydział Orientalistyczny
Uniwersytetu Warszawskiego


[1] Zbiór poezji autora ukazał się w: Roman Rostworowski, Poezje hinduskie i inne. Adiutor, Warszawa 2005.

 Twórczość Tadeusza Głodowskiego publikowana jest na stronie: bibliotekajogi.pl