Autorzy

Opracowali (indika 2024):
(tłumaczenie)

Monika Nowakowska
(komitet redakcyjny)
Andrzej Babkiewicz, Joanna Jurewicz, Monika Nowakowska,
Sven Sellmer, Przemysław Szczurek, Anna Trynkowska
(redakcja techniczna)
Karina Babkiewicz
(przygotowanie tekstu, skład, zamieszczenie na stronie)
Sven Sellmer i Andrzej Babkiewicz

Tłumaczenie finansowane w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki”
w latach 2017–2023, numer projektu 0357/NPRH5/H22/84/2017.

महाभारत

Mahābhārata

7. Księga Drony (Droṇaparvan)

***

7.122-161 Śmierć Ghatotkaćy (ghaṭotkaca-vadha)

7.142. Karna upokarza Sahadewę

Streszczenie rozdziału:

saṃjaya uvāca
sahadevam athāyāntaṃ droṇaprepsuṃ viśāṃ pate |
karṇo vaikartano yuddhe vārayām āsa bhārata ||7.142.1||

sahadevas tu rādheyaṃ viddhvā navabhir āśugaiḥ |
punar vivyādha daśabhir niśitair nataparvabhiḥ ||7.142.2||

taṃ karṇaḥ prativivyādha śatena nataparvaṇām |
sajyaṃ cāsya dhanuḥ śīghraṃ ciccheda laghuhastavat ||7.142.3||

tato 'nyad dhanur ādāya mādrīputraḥ pratāpavān |
karṇaṃ vivyādha viṃśatyā tad adbhutam ivābhavat ||7.142.4||

tasya karṇo hayān hatvā śaraiḥ saṃnataparvabhiḥ |
sārathiṃ cāsya bhallena drutaṃ ninye yamakṣayam ||7.142.5||

virathaḥ sahadevas tu khaḍgaṃ carma samādade |
tad apy asya śaraiḥ karṇo vyadhamat prahasann iva ||7.142.6||

tato gurvīṃ mahāghorāṃ hemacitrāṃ mahāgadām |
preṣayām āsa samare vaikartanarathaṃ prati ||7.142.7||

tām āpatantīṃ sahasā sahadevapraveritām |
vyaṣṭambhayac charaiḥ karṇo bhūmau cainām apātayat ||7.142.8||

gadāṃ vinihatāṃ dṛṣṭvā sahadevas tvarānvitaḥ |
śaktiṃ cikṣepa karṇāya tām apy asyācchinac charaiḥ ||7.142.9||

sasaṃbhramas tatas tūrṇam avaplutya rathottamāt |
sahadevo mahārāja dṛṣṭvā karṇaṃ vyavasthitam |
rathacakraṃ tato gṛhya mumocādhirathiṃ prati ||7.142.10||

tam āpatantaṃ sahasā kālacakram ivodyatam |
śarair anekasāhasrair acchinat sūtanandanaḥ ||7.142.11||

tasmiṃs tu vitathe cakre kṛte tena mahātmanā |
vāryamāṇaś ca viśikhaiḥ sahadevo raṇaṃ jahau ||7.142.12||

tam abhidrutya rādheyo muhūrtād bharatarṣabha |
abravīt prahasan vākyaṃ sahadevaṃ viśāṃ pate ||7.142.13||

mā yudhyasva raṇe vīra viśiṣṭai rathibhiḥ saha |
sadṛśair yudhya mādreya vaco me mā viśaṅkithāḥ ||7.142.14||

athainaṃ dhanuṣo 'greṇa tudan bhūyo 'bravīd vacaḥ |
eṣo 'rjuno raṇe yatto yudhyate kurubhiḥ saha |
tatra gacchasva mādreya gṛhaṃ vā yadi manyase ||7.142.15||

evam uktvā tu taṃ karṇo rathena rathināṃ varaḥ |
prāyāt pāñcālapāṇḍūnāṃ sainyāni prahasann iva ||7.142.16||

vadhaprāptaṃ tu mādreyaṃ nāvadhīt samare 'rihā |
kuntyāḥ smṛtvā vaco rājan satyasaṃdho mahārathaḥ ||7.142.17||

sahadevas tato rājan vimanāḥ śarapīḍitaḥ |
karṇavākśalyataptaś ca jīvitān niravidyata ||7.142.18||

āruroha rathaṃ cāpi pāñcālyasya mahātmanaḥ |
janamejayasya samare tvarāyukto mahārathaḥ ||7.142.19||

virāṭaṃ sahasenaṃ tu droṇārthe drutam āgatam |
madrarājaḥ śaraugheṇa chādayām āsa dhanvinam ||7.142.20||

tayoḥ samabhavad yuddhaṃ samare dṛḍhadhanvinoḥ |
yādṛśaṃ hy abhavad rājañ jambhavāsavayoḥ purā ||7.142.21||

madrarājo mahārāja virāṭaṃ vāhinīpatim |
ājaghne tvaritaṃ tīkṣṇaiḥ śatena nataparvaṇām ||7.142.22||

prativivyādha taṃ rājā navabhir niśitaiḥ śaraiḥ |
punaś caiva trisaptatyā bhūyaś caiva śatena ha ||7.142.23||

tasya madrādhipo hatvā caturo rathavājinaḥ |
sūtaṃ dhvajaṃ ca samare rathopasthād apātayat ||7.142.24||

hatāśvāt tu rathāt tūrṇam avaplutya mahārathaḥ |
tasthau visphārayaṃś cāpaṃ vimuñcaṃś ca śitāñ śarān ||7.142.25||

śatānīkas tato dṛṣṭvā bhrātaraṃ hatavāhanam |
rathenābhyapatat tūrṇaṃ sarvalokasya paśyataḥ ||7.142.26||

śatānīkam athāyāntaṃ madrarājo mahāmṛdhe |
viśikhair bahubhir viddhvā tato ninye yamakṣayam ||7.142.27||

tasmiṃs tu nihate vīre virāṭo rathasattamaḥ |
āruroha rathaṃ tūrṇaṃ tam eva dhvajamālinam ||7.142.28||

tato visphārya nayane krodhād dviguṇavikramaḥ |
madrarājarathaṃ tūrṇaṃ chādayām āsa patribhiḥ ||7.142.29||

tato madrādhipaḥ kruddhaḥ śatena nataparvaṇām |
ājaghānorasi dṛḍhaṃ virāṭaṃ vāhinīpatim ||7.142.30||

so 'tividdho mahārāja rathopastha upāviśat |
kaśmalaṃ cāviśat tīvraṃ virāṭo bharatarṣabha |
sārathis tam apovāha samare śaravikṣatam ||7.142.31||

tataḥ sā mahatī senā prādravan niśi bhārata |
vadhyamānā śaraśataiḥ śalyenāhavaśobhinā ||7.142.32||

tāṃ dṛṣṭvā vidrutāṃ senāṃ vāsudevadhanaṃjayau |
prāyātāṃ tatra rājendra yatra śalyo vyavasthitaḥ ||7.142.33||

tau tu pratyudyayau rājan rākṣasendro hy alambusaḥ |
aṣṭacakrasamāyuktam āsthāya pravaraṃ ratham ||7.142.34||

turaṃgamamukhair yuktaṃ piśācair ghoradarśanaiḥ |
lohitārdrapatākaṃ taṃ raktamālyavibhūṣitam |
kārṣṇāyasamayaṃ ghoram ṛkṣacarmāvṛtaṃ mahat ||7.142.35||

raudreṇa citrapakṣeṇa vivṛtākṣeṇa kūjatā |
dhvajenocchritatuṇḍena gṛdhrarājena rājatā ||7.142.36||

sa babhau rākṣaso rājan bhinnāñjanacayopamaḥ |
rurodhārjunam āyāntaṃ prabhañjanam ivādrirāṭ |
kiran bāṇagaṇān rājañ śataśo 'rjunamūrdhani ||7.142.37||

atitīvram abhūd yuddhaṃ nararākṣasayor mṛdhe |
draṣṭṝṇāṃ prītijananaṃ sarveṣāṃ bharatarṣabha ||7.142.38||

tam arjunaḥ śatenaiva patriṇām abhyatāḍayat |
navabhiś ca śitair bāṇaiś ciccheda dhvajam ucchritam ||7.142.39||

sārathiṃ ca tribhir bāṇais tribhir eva triveṇukam |
dhanur ekena ciccheda caturbhiś caturo hayān |
virathasyodyataṃ khaḍgaṃ śareṇāsya dvidhācchinat ||7.142.40||

athainaṃ niśitair bāṇaiś caturbhir bharatarṣabha |
pārtho 'rdayad rākṣasendraṃ sa viddhaḥ prādravad bhayāt ||7.142.41||

taṃ vijityārjunas tūrṇaṃ droṇāntikam upāyayau |
kirañ śaragaṇān rājan naravāraṇavājiṣu ||7.142.42||

vadhyamānā mahārāja pāṇḍavena yaśasvinā |
sainikā nyapatann urvyāṃ vātanunnā iva drumāḥ ||7.142.43||

teṣu tūtsādyamāneṣu phalgunena mahātmanā |
saṃprādravad balaṃ sarvaṃ putrāṇāṃ te viśāṃ pate ||7.142.44||

I opowiadał Sańdźaja:
1 Sahadewie tymczasem, w ataku nadciągającemu, dopaść Dronę pragnącemu, o panie ludów, Karna Waikartana w bitwie na drodze stanął, o potomku Bharaty.

2 Dziewięcioma szybkobieżnymi Sahadewa w Syna Radhy uderzył, a potem poszył znowu dziesięcioma ostrymi o gładko toczonych drzewcach.

3 W odpowiedzi Karna posłał w niego setkę strzał o gładkich drzewcach i łuk jego z napiętą już cięciwą szybko przeciął, w ręce zręczny.

4 Wówczas inny łuk wziąwszy, Syn Madri przepotężny w Karnę uderzył dwudziestką. Niebywałe to było wszystko!

5 Karna zaś, konie Sahadewie zabiwszy strzałami o gładko toczonych drzewcach, woźnicę jego niedźwiedzim pociskiem prosto na pastwę Jamy posłał.

6 Pozbawiony rydwanu Sahadewa za miecz i tarczę zatem chwycił. Te mu również strzałami Karna rozbił, uśmiechając się lekko.

7 Wówczas Syn Madri masywną, olbrzymią, straszliwą ogromnie, złotem inkrustowaną maczugę posłał w starciu ku rydwanowi Waikartany.

8 Nadlatującą maczugę, przez Sahadewę w lot posłaną, natychmiast Karna sparował strzałami i na ziemię strącił.

9 Maczugę strąconą na ziemię widząc, Sahadewa, pośpiechu pełen, włócznię cisnął w Karnę. Tę też jego przeciwnik przeciął strzałami.

10 Rozjuszony wielce Sahadewa, zeskoczywszy wtedy szybko z najlepszego z rydwanów, o wielki królu, na Karnę patrząc ustawionego, za koło rydwanu chwycił i wypuścił je w stronę Syna Woźnicy.

11 Koło nadlatujące gwałtownie, niczym wzeszłe Słońce–Koło Czasu, strzał niepoliczonymi tysiącami ściął Karna Pociecha Woźnicy.

12 Gdy jego rzut koła wniwecz obrócił Karna o wielkim harcie ducha, a nadto bezpiórymi wstrzymywał go zupełnie, Sahadewa pole walki porzucił.

13 Goniąc za nim przez chwilę, Syn Radhy, o buhaju z rodu Bharaty, odezwał się do Sahadewy ze śmiechem w te słowa, o panie ludów:

14 „Nie walcz w bitwie, gieroju, z lepszymi od siebie rydwannikami! Z równymi sobie walcz, Synu Madri! Nie ma co wątpić w moje słowa!”.

15 Potem końcem łuku go uderzając*, jeszcze się do niego odezwał: „Ten tu Ardźuna w polu skupiony walczy z wojownikami Kuru. Do niego jedź, Synu Madri, lub do domu, jak uważasz”.

16 A w ten sposób ozwawszy się do niego, Karna, wyborny spośród rydwanników, ruszył na rydwanie ku wojskom Pańćalów i Pandawów, z uśmiechem na ustach.

17 Ale mogąc zabić Syna Madri, nie zabił go wtedy na placu, pamiętał bowiem o słowach Kunti*, królu, ten, którego śluby są prawdziwe, rydwannik wspaniały.

18 Sahadewa zaś, królu, przygnębiony, strzałami Karny poraniony i jego słów ostrzami porażony, do życia chęć stracił.

19 I wspiął się pośpiesznie na rydwan Pańćali o wielkim harcie ducha, Dźanamedźaji, rydwannik w boju wspaniały.

20 Tymczasem Wiratę wraz z wojskiem raptownie nadciągającego, by zabić Dronę, Władca Madrów z kolei nawałą strzał przesłonił, łucznika.

21 I walka się rozpętała w polu tych dwóch wytrwałych łuczników, podobna zaiste tej, królu, jaka niegdyś wybuchła między Dźambhą* a Wasawą.

22 Władca Madrów, wielki królu, w Wiratę, dowódcę pułku, uderzył szybko setką strzał o gładkich drzewcach.

23 W odpowiedzi poszył go król dziewięcioma ostrymi strzałami. I znowu zaiste siedemdziesięcioma trzema, a potem znowu zaprawdę setką nawet.

24 Włodarz Madrów, położywszy Wiracie cztery konie zaprzęgowe w starciu, woźnicę i proporzec z siedziska rydwanu mu zrzucił.

25 Ale Wirata, z rydwanu z ubitymi końmi natychmiast zeskoczywszy, rydwannik wspaniały, placu dotrzymywał, naciągając cięciwę łuku i wypuszczając pociski ostre.

26 Śatanika*, widząc wówczas brata z ubitymi końmi, swoim rydwanem ruszył ku niemu szybko na oczach wojsk wszystkich.

27 Śatanikę zaś, nadciągającego z odsieczą, Władca Madrów w wielkiej tej bitwie bezpiórymi licznymi strzałami poszywszy, posłał zaraz na pastwę Jamy.

28 Gdy zaś zabity został bohater, Wirata, najlepszy z rydwanników, wspiął się na brata rydwan prędko zaiste, proporcem ukoronowany.

29 A potem, wybałuszając gniewnie oczy, ze zdwojoną z gniewu odwagą, Wirata rydwan Władcy Madrów szybko przesłonił pociskami pierzastymi.

30 Wtedy Włodarz Madrów, rozwścieczony, setką pocisków o gładkich drzewcach siekł mocno Wiratę w pierś, dowódcę pułku.

31 Mocno zraniony Wirata, wielki królu, na siedzisko opadł rydwanu i w silne oszołomienie popadł*, o buhaju Bharatów. Wywiózł go z placu woźnica, strzałami posieczonego.

32 I uciekała tam wówczas nocą owa ogromna armia, o potomku Bharaty, rażona setkami strzał przez Śalję, jaśniejącego blaskiem bitewnej ofiary.

33 Widząc armii rejteradę, Wasudewa i Bogactw Zdobywca ruszyli tam, o Indro wśród władców, gdzie Śalja harcował.

34–36 Na spotkanie tym dwóm, królu, sam władca rakszasów Alambusza* wyjechał, na wybornym rydwanie w osiem kół zaopatrzonym, zaprzężonym w straszliwie wyglądające piśaće o końskich pyskach, ustrojonym chorągiewkami skąpanymi w posoce, ozdobionym skrwawionymi girlandami, z czarnego żelaza zbudowanym, potwornym, osłoniętym skórami niedźwiedzimi, wielkim, z królującym na proporcu przerażającym władcą sępów, krzyczącym rozgłośnie, z wysoko uniesionym dziobem, wybałuszonymi oczami, cętkowanymi skrzydłami*.

37 Jawił się rakszasa, królu, podobny stosowi startego antymonitu. I wstrzymał Ardźunę nadjeżdżającego niczym król gór nadchodzącą nawałnicę.

38 Bardzo wtedy zawzięta wybuchła walka na placu między człowiekiem a rakszasą, wszystkim widzom przyjemność niosąca, o buhaju z rodu Bharaty.

39 Rakszasę Ardźuna setką zaiste pierzastych poraził, a dziewięcioma ostrymi pociskami proporzec mu ściął wyniosły.

40 I woźnicę trzema strzałami, i trzema zaiste potrójny dyszel, łuk jedną ściął strzałą, a czterema cztery położył mu konie. Gdy zaś pozbawiony rydwanu rakszasa miecz wzniósł do góry, strzałą jedną na pół mu go przeciął Ardźuna.

41 Potem ostrymi strzałami czterema, o buhaju z rodu Bharaty, Syn Prythy we władcę rakszasów uderzył. Ten raniony uciekł w przerażeniu.

42 Wroga pokonawszy, Ardźuna szybko ku wojsku Drony ruszył, sypiąc chmarami strzał, królu, w ludzi, słonie i konie.

43 Wojownicy zabijani, o wielki królu, przez Syna Pandu przesławnego padali na ziemię szeroką niczym drzewa przez wicher pokotem zwalane.

44 A gdy tak wycinał wrogów Phalguna o wielkim harcie ducha, do ucieczki rzuciły się siły wszystkie twoich synów, o panie ludów.