Autorzy

Opracowali (indika 2026):
(tłumaczenie)

Anna Trynkowska
(komitet redakcyjny)
Andrzej Babkiewicz, Joanna Jurewicz, Monika Nowakowska,
Sven Sellmer, Przemysław Szczurek, Anna Trynkowska
(redakcja techniczna)
Karina Babkiewicz
(przygotowanie tekstu, skład, zamieszczenie na stronie)
Sven Sellmer i Andrzej Babkiewicz

Tłumaczenie finansowane w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki”
w latach 2017–2023, numer projektu 0357/NPRH5/H22/84/2017.

महाभारत

Mahābhārata

8. Księga Karny (Karṇaparvan)

***

8.22-69 Siedemnasty dzień bitwy

8.34. Porażka Karny w pojedynku z Bhimą

Streszczenie rozdziału:

saṃjaya uvāca
tān abhidravato dṛṣṭvā pāṇḍavāṃs tāvakaṃ balam |
krośatas tava putrasya na sma rājan nyavartata ||8.34.1||

tataḥ pakṣāt prapakṣāc ca prapakṣaiś cāpi dakṣiṇāt |
udastaśastrāḥ kuravo bhīmam abhyadravan raṇe ||8.34.2||

karṇo 'pi dṛṣṭvā dravato dhārtarāṣṭrān parāṅmukhān |
haṃsavarṇān hayāgryāṃs tān praiṣīd yatra vṛkodaram ||8.34.3||

te preṣitā mahārāja śalyenāhavaśobhinā |
bhīmasenarathaṃ prāpya samasajjanta vājinaḥ ||8.34.4||

dṛṣṭvā karṇaṃ samāyāntaṃ bhīmaḥ krodhasamanvitaḥ |
matiṃ dadhre vināśāya karṇasya bharatarṣabha ||8.34.5||

so 'bravīt sātyakiṃ vīraṃ dhṛṣṭadyumnaṃ ca pārṣatam |
enaṃ rakṣata rājānaṃ dharmātmānaṃ yudhiṣṭhiram |
saṃśayān mahato muktaṃ kathaṃ cit prekṣato mama ||8.34.6||

agrato me kṛto rājā chinnasarvaparicchadaḥ |
duryodhanasya prītyarthaṃ rādheyena durātmanā ||8.34.7||

antam adya kariṣyāmi tasya duḥkhasya pārṣata |
hantā vāsmi raṇe karṇaṃ sa vā māṃ nihaniṣyati |
saṃgrāmeṇa sughoreṇa satyam etad bravīmi vaḥ ||8.34.8||

rājānam adya bhavatāṃ nyāsabhūtaṃ dadāmi vai |
asya saṃrakṣaṇe sarve yatadhvaṃ vigatajvarāḥ ||8.34.9||

evam uktvā mahābāhuḥ prāyād ādhirathiṃ prati |
siṃhanādena mahatā sarvāḥ saṃnādayan diśaḥ ||8.34.10||

dṛṣṭvā tvaritam āyāntaṃ bhīmaṃ yuddhābhinandinam |
sūtaputram athovāca madrāṇām īśvaro vibhuḥ ||8.34.11||

paśya karṇa mahābāhuṃ kruddhaṃ pāṇḍavanandanam |
dīrghakālārjitaṃ krodhaṃ moktukāmaṃ tvayi dhruvam ||8.34.12||

īdṛśaṃ nāsya rūpaṃ me dṛṣṭapūrvaṃ kadā cana |
abhimanyau hate karṇa rākṣase vā ghaṭotkace ||8.34.13||

trailokyasya samastasya śaktaḥ kruddho nivāraṇe |
bibharti yādṛśaṃ rūpaṃ kālāgnisadṛśaṃ śubham ||8.34.14||

iti bruvati rādheyaṃ madrāṇām īśvare nṛpa |
abhyavartata vai karṇaṃ krodhadīpto vṛkodaraḥ ||8.34.15||

tathāgataṃ tu saṃprekṣya bhīmaṃ yuddhābhinandinam |
abravīd vacanaṃ śalyaṃ rādheyaḥ prahasann iva ||8.34.16||

yad uktaṃ vacanaṃ me 'dya tvayā madrajaneśvara |
bhīmasenaṃ prati vibho tat satyaṃ nātra saṃśayaḥ ||8.34.17||

eṣa śūraś ca vīraś ca krodhanaś ca vṛkodaraḥ |
nirapekṣaḥ śarīre ca prāṇataś ca balādhikaḥ ||8.34.18||

ajñātavāsaṃ vasatā virāṭanagare tadā |
draupadyāḥ priyakāmena kevalaṃ bāhusaṃśrayāt |
gūḍhabhāvaṃ samāśritya kīcakaḥ sagaṇo hataḥ ||8.34.19||

so 'dya saṃgrāmaśirasi saṃnaddhaḥ krodhamūrcchitaḥ |
kiṃkarodyatadaṇḍena mṛtyunāpi vrajed raṇam ||8.34.20||

cirakālābhilaṣito mamāyaṃ tu manorathaḥ |
arjunaṃ samare hanyāṃ māṃ vā hanyād dhanaṃjayaḥ |
sa me kadā cid adyaiva bhaved bhīmasamāgamāt ||8.34.21||

nihate bhīmasene tu yadi vā virathīkṛte |
abhiyāsyati māṃ pārthas tan me sādhu bhaviṣyati |
atra yan manyase prāptaṃ tac chīghraṃ saṃpradhāraya ||8.34.22||

etac chrutvā tu vacanaṃ rādheyasya mahātmanaḥ |
uvāca vacanaṃ śalyaḥ sūtaputraṃ tathāgatam ||8.34.23||

abhiyāsi mahābāho bhīmasenaṃ mahābalam |
nirasya bhīmasenaṃ tu tataḥ prāpsyasi phalgunam ||8.34.24||

yas te kāmo 'bhilaṣitaś cirāt prabhṛti hṛdgataḥ |
sa vai saṃpatsyate karṇa satyam etad bravīmi te ||8.34.25||

evam ukte tataḥ karṇaḥ śalyaṃ punar abhāṣata |
hantāham arjunaṃ saṃkhye māṃ vā hantā dhanaṃjayaḥ |
yuddhe manaḥ samādhāya yāhi yāhīty acodayat ||8.34.26||

tataḥ prāyād rathenāśu śalyas tatra viśāṃ pate |
yatra bhīmo maheṣvāso vyadrāvayata vāhinīm ||8.34.27||

tatas tūryaninādaś ca bherīṇāṃ ca mahāsvanaḥ |
udatiṣṭhata rājendra karṇabhīmasamāgame ||8.34.28||

bhīmaseno 'tha saṃkruddhas tava sainyaṃ durāsadam |
nārācair vimalais tīkṣṇair diśaḥ prādrāvayad balī ||8.34.29||

sa saṃnipātas tumulo bhīmarūpo viśāṃ pate |
āsīd raudro mahārāja karṇapāṇḍavayor mṛdhe |
tato muhūrtād rājendra pāṇḍavaḥ karṇam ādravat ||8.34.30||

tam āpatantaṃ saṃprekṣya karṇo vaikartano vṛṣaḥ |
ājaghānorasi kruddho nārācena stanāntare |
punaś cainam ameyātmā śaravarṣair avākirat ||8.34.31||

sa viddhaḥ sūtaputreṇa chādayām āsa patribhiḥ |
vivyādha niśitaiḥ karṇa navabhir nataparvabhiḥ ||8.34.32||

tasya karṇo dhanurmadhye dvidhā ciccheda patriṇā |
atha taṃ chinnadhanvānam abhyavidhyat stanāntare |
nārācena sutīkṣṇena sarvāvaraṇabhedinā ||8.34.33||

so 'nyat kārmukam ādāya sūtaputraṃ vṛkodaraḥ |
rājan marmasu marmajño viddhvā suniśitaiḥ śaraiḥ |
nanāda balavan nādaṃ kampayann iva rodasī ||8.34.34||

taṃ karṇaḥ pañcaviṃśatyā nārācānāṃ samārdayat |
madotkaṭaṃ vane dṛptam ulkābhir iva kuñjaram ||8.34.35||

tataḥ sāyakabhinnāṅgaḥ pāṇḍavaḥ krodhamūrcchitaḥ |
saṃrambhāmarṣatāmrākṣaḥ sūtaputravadhecchayā ||8.34.36||

sa kārmuke mahāvegaṃ bhārasādhanam uttamam |
girīṇām api bhettāraṃ sāyakaṃ samayojayat ||8.34.37||

vikṛṣya balavac cāpam ā karṇād atimārutiḥ |
taṃ mumoca maheṣvāsaḥ kruddhaḥ karṇajighāṃsayā ||8.34.38||

sa visṛṣṭo balavatā bāṇo vajrāśanisvanaḥ |
adārayad raṇe karṇaṃ vajravega ivācalam ||8.34.39||

sa bhīmasenābhihato sūtaputraḥ kurūdvaha |
niṣasāda rathopasthe visaṃjñaḥ pṛtanāpatiḥ ||8.34.40||

tato madrādhipo dṛṣṭvā visaṃjñaṃ sūtanandanam |
apovāha rathenājau karṇam āhavaśobhinam ||8.34.41||

tataḥ parājite karṇe dhārtarāṣṭrīṃ mahācamūm |
vyadrāvayad bhīmaseno yathendro dānavīṃ camūm ||8.34.42||

Sańdźaja rzekł:
Ścigających je Pandawów owych widząc, królu, siły nasze, choć przez syna twego* skrzyczane, nie zawróciły. Potem jednak ze skrzydła armii twej i z końca skrzydła tego, a także z prawej strony końca skrzydła* wypadając, Kaurawowie z bronią wzniesioną na Bhimę się w boju rzucili. Również Karna na widok uciekających synów Dhrytarasztry konie swe wspaniałe, o barwie piór gęsi, skierował ku Wilczobrzuchemu. Konie te, wielki królu, którymi powoził Śalja, piękna pełen w bitwie, do rydwanu Bhimaseny dotarłszy, zwarły się w walce z końmi jego.

[5] Bhima zaś, byku wśród Bharatów, gdy nadjeżdżającego Karnę zobaczył, ogarnięty gniewem, postanowił go zabić. Tak oto bohaterskiemu Satjakiemu* polecił i Dhrysztadjumnie, wnukowi Pryszaty:

— Prawego duchem króla Judhiszthirę chrońcie, co na oczach mych od zagrożenia wielkiego ledwo się uratował! Zbroję całą poprzebijał królowi w obecności mej podły duchem syn Radhy*, by Durjodhanie przyjemność sprawić. Kres cierpieniu Judhiszthiry dziś położę, wnuku Pryszaty. Zaprawdę powiadam wam: albo zabiję Karnę w starciu, albo to on w tej straszliwej bitwie mnie powali… Pieczy waszej powierzam teraz króla, panowie — nie gorączkując się, nie szczędźcie wysiłków wszyscy, by wespół go ochronić!

[10] Po słowach tych ruszył ku synowi Adhirathy* ów długoręki; lwim rykiem swym donośnym wypełnił strony świata wszystkie.

Ujrzawszy, że pośpiesznie nadjeżdża radujący się walką Bhima, potężny władca Madrów* to oto Synowi Woźnicy* powiedział:

— Spójrz, Karno, jak rozwścieczony jest długoręki syn Pandu! Z pewnością gniew swój, od dawna narastający, wylać na ciebie pragnie. W takiej postaci nigdy przedtem go nie widziałem — ani gdy zginął Abhimanju, ani gdy rakszasę Ghatotkaćę zabito… Gniewu pełen, trójświatowi całemu odpór dać jest w stanie, postać tę jaśniejącą przybrawszy, ogniowi końca świata podobną!

[15] Gdy tak jeszcze mówił synowi Radhy Madrów władca, rozpalony gniewem Wilczobrzuchy do Karny się zbliżył, królu.

Spostrzegłszy zaś, że Bhima, walką się radujący, w takim znajduje się stanie, syn Radhy, jakby zeń szydząc, ozwał się do Śalji w te słowa:

— Coś o Bhimasenie rzekł mi dzisiaj, potężny panie Madrów, to wszystko prawda — nie ma wątpliwości co do tego. Bohaterski i do gniewu skory jest Wilczobrzuchy; wigoru pełen, a dzięki temu mocarny, na ciało swe nie zważa. Gdy dawniej potajemnie w stolicy Wiraty mieszkał, rzecz Draupadi miłą uczynić pragnąc, w przebraniu gołymi rękoma Kićakę i towarzyszy jego zabił. [20] Dziś na froncie bitwy, uzbrojony, z gniewu aż omdlewając, z bogiem śmierci* nawet, co pałkę wzniesioną w gotowości trzyma, walkę by stoczył!
Ja zaś od dawna tego oto sobie życzę: „Obym zabił w boju Ardźunę albo niechaj Zdobywca Bogactw mnie zabije!” — być może już dziś mi się to spełni za sprawą potyczki z Bhimą. Jeśli bowiem powalę Bhimasenę lub rydwanu go pozbawię, syn Prythy* ruszy na mnie wtedy — a to dobre dla mnie wszak będzie. Rozważ prędko, co za właściwe tu uważasz!

Słysząc przemowę tę syna Radhy, co w takim znajdował się stanie, to oto wielki duchem Śalja odpowiedział Synowi Woźnicy:

— Natrzyj najpierw, długoręki, na mocarnego Bhimasenę; odparłszy go zaś, spotkasz się z Phalguną*. [25] Zaprawdę powiadam ci, Karno: spełni się to pragnienie twe, które od dawna w sercu swym nosisz!

Na te słowa ponownie oznajmił Śalji Karna:

— Zabiję Ardźunę w starciu albo to Bogactw Zdobywca mnie zabije… Na walce myśli swe skupiwszy, jedź, jedź dalej! — tak go następnie ponaglił.

Wówczas prędko, panie ludu, rydwan poprowadził Śalja ku Bhimie, łucznikowi wielkiemu, co armię twą rozganiał. Dźwięki trąbek i kotłów dudnienia donośne rozległy się, Indro wśród królów, gdy Karna i Bhima się spotkali. Mocarny Bhimasena, rozwścieczony, wojsko twe niezrównane ostrymi żelaznymi strzałami bez skazy rozpędzał na wszystkie strony. [30] Starcie Karny z Pandawą w bitwie pełne rozgardiaszu było, straszliwe, budzące grozę! W jednej chwili, wielki królu, Pandawa na Karnę się rzucił. Spostrzegłszy, że Bhima nań pędzi, Karna Waikartana, Buhaj, gniewu pełen, strzałą z żelaza w sam środek piersi go ugodził, a potem dalej strzał deszczem zalewał wroga ów mąż wielki duchem ponad miarę wszelką. Poprzebijany przez Syna Woźnicy, pierzastymi strzałami spowił Bhima Karnę* i przeszył go dziewiątką kolejnych ostrych strzał o drzewcach prostych. Karna na to pierzastą strzałą łuk mu pośrodku na dwoje złamał, po czym bardzo ostrą żelazną strzałę, co każdą zbroję przebić była w stanie, w środek piersi wraził mężowi owemu o łuku złamanym. Inny łuk chwycił wówczas Wilczobrzuchy, królu, bardzo ostrymi strzałami czułe punkty Syna Woźnicy poprzeszywał ów punktów czułych znawca i wrzask donośny wydał, niebo i ziemię jakby wprawiając w drżenie! [35] Karna w odwecie dwudziestoma pięcioma strzałami z żelaza go poranił, jakby w lesie dumnego słonia w szale zadręczał płonącymi pochodniami. Przebiły członki Pandawy strzały te; z gniewu niemal omdlały, z oczyma poczerwieniałymi ze wzburzenia i chęci zemsty, Syna Woźnicy zabić pragnąc, wspaniałą strzałę Bhima na łuk nałożył wtedy, prędkolotną i bardzo skuteczną, co góry nawet rozrywać była zdolna. Mocno łuk naciągnąwszy, aż do ucha, wypuścił ją w gniewie łucznik ów wielki, Syn Wichru, by Karnę nią ugodzić. Przez mocarza owego wysłana, strzała ta grzmiąca tak Karnę rozdarła w starciu, jak impet pioruna rozdziera górę. [40] Porażony przez Bhimasenę Syn Woźnicy, armii dowódca, nieprzytomny, potomku Kuru, na siedzenie rydwanu swego się osunął…

Pan Madrów zaś, widząc, że Syn Woźnicy w walce przytomność stracił, owego Karnę, piękna pełnego w bitwie, na rydwanie wywiózł z placu boju. Gdy Karna porażkę tak poniósł, rozpędził Bhimasena wielką armię synów Dhrytarasztry, jak Indra — Danawów* wojsko…